Akurat zwykle klasa średnia nie jest utożsamiana z przemysłem, przetwórstwem i budowlanką. Raczej chodzi o freelancerów, kierowników i menadżerów, a także wszystkie zawody związane z pracą intelektualną. Owszem dochodzi do tego drobna i średnia przedsiębiorczość, ale raczej nie pracownicy budowlani, a prędzej kierownicy budów, czyli szeroko pojęta kadra zarządzająca.
W kwestii administracji spieraliśmy się nieraz. Udowadniałem, że mimo propagandy Polska nie jest nawet w czołówce krajów jeśli chodzi o liczbę urzędników przypadających na liczbę mieszkańców. Nie ulega wątpliwości, że są jednak instytucje, które rozrosły się niesłychanie. Mowa tutaj o instytucjach chociażby tj. ZUS, czy ARMiR.
Cytat z interpelacji dotyczącej zatrudnienia w ZUS-ie.
Cytat:
|
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudnia (wg stanu na dzień 31 stycznia 2008 r.) 46 248 osób. Wg statutu ZUS (rozp. PRM z dn. 18.02.2008 r. - Dz. U. Nr 28, poz. 164) z dniem 6 marca br. stanowiska dyrektorów oddziałów będą zajmowały 42 osoby.
|
Czyli blisko 50 tys. osób (teraz pewnie już ponad) zajmuje się świadczeniami, w tym emeryturami, które za 10 lat będą już fikcją. Nie jest to chore?
Po częściowej likwidacji OFE zatrudnienie w ZUS-ie zwiększy się na pewno (przejmą zresztą niektóre zadania OFE), a w OFE, czyli sektorze prywatnym zaczną się zwolnienia.