Państwo jednak może tylko się w pewnym stopniu przyłożyć do budowy tej klasy średniej. Problem występuje w ludziach, w ich bierności, braku społeczeństwa obywatelskiego, zewsząd ogarniającej nas bylejakości, masie szczurów i spadochroniarzy z jednej strony, albo właśnie nepotyzmie, konfiturach i klientelizmie jaki może występować w przypadku Hofmana. Samo kryterium dochodowe, które w przypadku Hofmana klasyfikuje go do klasy średniej-wyższej nie oznacza tego, że faktycznie dokonało się tego w sposób naturalny.
Ad vocem ciekawy komentarz prof. Domańskiego o "nowej polskiej klasie średniej".
http://www.obserwatorkonstytucyjny.p...klasa-srednia/