Piszesz o klasie średniej, a potem jest kilka zdań konkretnie o Hoffmanie - dlatego tak to zrozumiałem. Idąc jednak dalej za tym fragmentem Twojej wypowiedzi - skoro Hoffman zarabia tak dobrze, na co mu te konfitury? Skąd w ogóle pomysł, że miałby problemy ze spłatą takich zobowiązań?
I jeszcze to życie ponad stan - Volvo z 2005 i Meganka z 2004
