|
Emj - proszę Cię, sprawa jest błaha (w porównaniu do) i nie ma co do niej dorabiać ideologii. Nie chcę Cię martwić, ale kredyt samochodowy, hipoteczny, studencki, konsumencki czy kij wie jeszcze jaki ma prawie każdy w tym kraju (i to bez dostępu do konfitur). Może facet żyje sobie ponad stan i tyle. Twoje wnioski idą chyba "nieco" zbyt daleko... Zresztą - jeśli sprawa jest choć trochę zbliżona do Twoich domysłów, to pewne środowiska nie popuszczą tematu.
|