Bo nie rozumiem, jak można. To tak jakbyś porównał Borysiuka i Błaszczykowskiego obaj grają w Niemczech to można powiedzieć, że są porównywalni. G... prawda.
To że "nie narzekano na ich treningi" nie powoduje, ze można te treningi porównywać o czym świadczą pochodne treningów czyli wyniki. Jak zawodnik zapieprza i widzi efekty to nie narzeka. Jeżeli tego nie rozumiesz to pisanie Lazio przez "z" w niczym Ci nie pomoże.
Jagul napisał(a):

Kamil Kuzera też kiedyś w wieku 18 lat miał wielki potencjał i grał w pierwszym składzie Wisły, a teraz jest rzeźnikiem w Koronie Kielce. To samo Strąk, który potrafił grać jak równy z równym w meczach z Lazio czy Schalke. Powiedz mi gdzie oni są teraz?
I tak można wymieniać bez końca....
Analizując oba mistrzowskie sezony za Skorży stwierdzam, że Boguski ani razu nie zdobył bramki jeśli na boisku nie było Brożka. To jest to skuteczne zastępstwo?
Chyba jesteś przewrażliwiony. Na meczu Wisły kto by źle nie zagrał to i tak zostanie wygwizdany. Nawet Brożek z Koroną kiedy zmarnował 200% sytuacje. Gwizdy na Chrapka to też normalna sprawa. Nie dostrzegam (a zdarzyło mi się być 2 razy w tym sezonie na sektorach pikników) żeby była jakaś ochronka na niego. Taka natura "janusza". Jeśli nie słyszysz pieśni, ku czci Małeckiego, to SKĄD wniosek, że kibice gwiżdżą na Boguskiego, bo wolą Małeckiego?
Jeśli ktoś posiada umiejętności to niech je pokaże na boisku. Szczerze mówiąc ja ich u Boguskiego obecnie za wielu nie widzę.
Z tą Borussią to już pojechałeś po całości BOGUSKI DO BORUSSI!
PS. Jak decydujesz się prowadzić ze mną dyskusje to łaskawie odnoś się do pytań jakie Ci zadaje.
|
Chyba dostrzegasz różnicę w sytuacji bocznego obrońcy, a rozgrywającego? Choć i tak nie to jest najważniejsze. A po prostu, co kto ma w głowie. Powrót do formy to w dużej mierze kwestia psychiki, samozaparcia i wielu różnych innych czynników. Choćby atmosfery w drużynie, jakości tej drużyny. Strąk mógł grać jak równy z równym bo miał jasno powiedziane co ma robić, gdyby nie to, że mieliśmy poukładany zespół nic by z tego nie było. Teraz dopiero od jakiegoś czasu gra zaczyna przybierać jakąś określalną formę. Puki nie będzie wszystko poukładane żaden nie będzie grał tak jak mógłby.
A kto strzelał bramki jak Brożka nie było? Czy nie padały czasem po asystach Rafała?
Nie mam pretensji o to, że kibice żałują zmarnowanej setki, bo to przecież normalne. Tylko o kwitowanie gwizdami każdego niepowodzenia. A zwłaszcza jeśli się takie przytrafi Boguskiemu. Jak to wytłumaczysz?
Skąd pomysł, że stosunek do Rafała to żal po Małeckim? A tak mi jakoś przyszło do głowy. Biorąc pod uwagę ich podsycaną nawet przez krawaciarzy rywalizację o miejsce w składzie.
Nie widzisz umiejętności Boguskiego? To sobie zobacz pierwszą bramkę z Lechią. Albo drugą z Górnikiem.