Drozd napisał(a):

|
Przeszłość? I co z tego, mecz z Koroną to też przeszłość. Na jej podstawie mądrzy wyciągają wnioski. Skoro Boguski i Wisła lata temu prezentowała poziom pozwalający wygrywać z Barceloną to trzeba się zastanowić dlaczego teraz miałoby by być inaczej. Rafał nie ma jeszcze trzydziestki i to on a nie Garguła jest naszą najbliższą przyszłością, chyba ze ambicje mamy na walkę o ósemkę to faktycznie nie ma co stawiać na umiejących grać w piłkę.
|
To, że ktoś kiedyś prezentował wysoki poziom nie oznacza od razu, że będzie prezentował go obecnie. Tym bardziej, że mówimy o zawodników prześladowanym przez kontuzje. Jakby powrót do wysokiej dyspozycji był taki prosty, to taki Dawidowski, który przed kontuzją ocierał o kadrę, grałby w Wiśle do tej pory. I tak można wymieniać bez końca. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to dlaczego taki zawodnik jak Łobodziński gra teraz w pierwszej lidze? Przecież kiedyś grał i to całkiem nieźle w reprezentacji. Tylko nie mów, że przez korupcje bo w tym kraju większość klubów tzw. ligowych średniaków ma w dupie czy jakiś piłkarz ma zarzuty czy też nie.
Kamil Kuzera też kiedyś w wieku 18 lat miał wielki potencjał i grał w pierwszym składzie Wisły, a teraz jest rzeźnikiem w Koronie Kielce. To samo Strąk, który potrafił grać jak równy z równym w meczach z Lazio czy Schalke. Powiedz mi gdzie oni są teraz?
I tak można wymieniać bez końca....
Drozd napisał(a):

|
Boguski w 2009 strzelił 9 bramek drugi po Brożku, zastępował go skutecznie kiedy Paweł pauzował i co byś nie mówił miał znaczący wkład w zdobycie tytułu.
|
Analizując oba mistrzowskie sezony za Skorży stwierdzam, że Boguski ani razu nie zdobył bramki jeśli na boisku nie było Brożka. To jest to skuteczne zastępstwo?
Drozd napisał(a):

|
Po nieudanym zagraniu Boguskiego na trybunach zdarzają się gwizdy o czym ktoś wspominał. Do nich sie odnosiłem a Ty ubzdurałeś sobie, że ma to coś wspólnego z forum. Może tyle że już od pierwszego meczu również tutaj Rafał wywołuje niezdrowe emocje. Zupełnie dla mnie niezrozumiałe. Denerwować się ze mamy dobrego grajka to postawa sabotażysty. Tego jeszcze brakowało żeby Małeckiemu za zarzynanie gry pieśni śpiewać. Jak go swego czasu broniłem to ostatnio jego postawa jest dramatyczna. Moim zdaniem dlatego ze obrósł w piórka i nie może przeboleć że grzeje ławę. Pewnie myśli że ktoś się na niego uwziął i zamiast myśleć o grze dla zespołu próbuje udowadniać jaki jest dobry sam, a to nigdy nie działa.
|
Chyba jesteś przewrażliwiony. Na meczu Wisły kto by źle nie zagrał to i tak zostanie wygwizdany. Nawet Brożek z Koroną kiedy zmarnował 200% sytuacje. Gwizdy na Chrapka to też normalna sprawa. Nie dostrzegam (a zdarzyło mi się być 2 razy w tym sezonie na sektorach pikników) żeby była jakaś ochronka na niego. Taka natura "janusza". Jeśli nie słyszysz pieśni, ku czci Małeckiego, to SKĄD wniosek, że kibice gwiżdżą na Boguskiego, bo wolą Małeckiego?
Drozd napisał(a):

|
Widzę że zasadniczo nie rozumiesz sensu moich odniesień do przeszłości. Nie chodzi o zasługi, a o dowód na posiadanie umiejętności. To jak z jazdą na rowerze jak się raz nauczysz to nie da sie zapomnieć. Dlatego Kmiecik na 10 strzałów z szesnastki dziewięć wali w winkiel. To samo jest z Boguskim gdyby go teraz wpuścić do środka Borusii Dortmund to po kilku meczach byłby w stanie nie odstawać a jego gra z racji na lepiej zorganizowanych partnerów byłaby efektywniejsza. Niestety u nas z pięciu dobrych piłek cztery są marnowane.
|
Jeśli ktoś posiada umiejętności to niech je pokaże na boisku. Szczerze mówiąc ja ich u Boguskiego obecnie za wielu nie widzę.
Z tą Borussią to już pojechałeś po całości

BOGUSKI DO BORUSSI!
PS. Jak decydujesz się prowadzić ze mną dyskusje to łaskawie odnoś się do pytań jakie Ci zadaje.