|
Czerwona kartka dla Małkowskiego jak najbardziej zasłużona. Dla Burligi również, tak więc w błędach sędziego mamy remis.
Co do Małeckiego to nigdy nie byłem zwolennikiem jego talentu, bo wg. mnie ma wiele braków nie do nadrobienia, szczególnie jeżeli chodzi o mentalność. Ale póki gra dla nas, to trzeba go wspierać i życzyć lepszej formy. Dla mnie ustawianie go na skrzydle to robienie mu krzywdy. Nie ma parametrów jak klasowy skrzydłowy, nie potrafi dośrodkować piłki w pełnym biegu. Jego wrzutki to zawsze albo wysoki balon, co daje czas obrońcom i bramkarzowi rywali, albo włoży w dośrodkowanie piłki za dużo siły i przerzuci całe boisko. Przypomnijcie sobie jaką centrę miał tak krytykowany Łobodziński.. Jego największą wadą jest to, że kompletnie nie czuje tempa gry, co dyskwalifikuje go do gry w pomocy.Jak trzeba zagrać z pierwszej piłki to ją holuje, jak trzeba wypuścić kogoś w uliczkę to się kiwa, aż straci. A jak znowu trzeba przytrzymać piłkę to pcha akcję do przodu jak prawdziwek.Jak trzeba rozegrać akcję to uderza z nieprzygotowanej piłki z 30-40 m wprost w ręce bramkarza, lub wysoko nad bramką. Do tego prowadząc piłkę, podając, strzelając, nie potrafi zrobić tego z podniesioną głową. A to ce..... każdego dobrego piłkarza. Natomiast sprawdza się jako napastnik i widzę go obok Brożka. Ma silne uderzenie z obu nóg, potrafi się przepychać z silnymi obrońcami. To taki typowy zawodnik, któremu trzeba dograć piłkę w okolicach szesnastki, jak trzeba to przepcha/kiwnie jednego obrońca i huknie na bramkę. Trzeba brać pod uwagę, że w juniorach zawsze grał w ataku, nie ma żadnych predyspozycji do gry w pomocy i wystawianie go tam nie jest dobrym pomysłem. W żaden sposób nie czuje gry jak chociażby Garguła, za to ma wielkie serducho do gry i może się przydać, ale nie na skrzydle.
A co do meczu to wolę zagrać słabsze spotkanie, ale mieć 3 ptk niż żeby nas chwalili jak za Zabrze, ale zostać bez punktów. Zostały nam do końca runy 4 mecze. Jak wygramy 2 u siebie i na wyjazdach zremisujemy to będę przeszczęśliwy.
|