speedfashion napisał(a):

|
Podzielam Twoje zdanie. Pan Małkowski wybiegł z bramki po to, by zażegnać niebezpieczeństwo, a swoją interwencją stworzył jeszcze większe. Bramka była pusta, piłkarze Wisły byli w polu karnym - wystarczyło dograć. Pisać o tym, że bramkarza poza polem karnym traktuje się jak normalnego zawodnika, to można by było, gdyby pan Małkowski wyszedł do rzutu rożnego i odbił piłkę ręką w naszym polu karnym (a i tak nie we wszystkich przypadkach).
|
Pan ? Po takich panach mój ś.p. dziadek na konia wsiadał.
Co do meczu,cieszą bardzo 3 punkty i w końcu walka o wyrwanie zwycięstwa do końca. Dla Małkowskiego ewidentna czerwona i tu nie ma co dyskutować. Bury też idiotyczne zachowanie bo połowa sędziow tak samo dałaby mu czerwo. Dobrze,że potem Głowa go odciągał w dwóch chyba sytuacjach bo już z pianą na ryju leciał do nich.
Brozio nasze krakowskie dobro lokalne jak zwykle dobił w końcówce. Tak samo ległą,jak wczoraj scyzorów. Druga sprawa,gdyby nie ten kiks przed końcem pierwszej połowy Brozia to wygralibyśmy pewnie wyżej.