Moze na razie odniosę się tylko do jednej tezy Koalika
KOALIK napisał(a):

|
Moderator Framat jest znany ze swojej nienawiści do Polaków, z teorii, że każdy Polak w piłce jest nieprofesjonalny (trener, piłkarz, działacz). A Kuba, Lewandowski, Piszczek, Szczęsny i Boruc, to też symbole nieprofesjonalizmu? Gdyby byli tacy źli, to nie graliby tam, gdzie grają. Każdy z nich coś gra na wysokim europejskim poziomie i coś znaczą (w najmniejszym stopniu Boruc, ale jednak ma konkretną pozycję). A każdy obcokrajowiec jest znakomity (nawet taki jak Chiacu, Radovanović, czy Varga).
|
Prosiłem, żeby nie mieszac polityki?
Ja nie nienawidze Polaków. Chyba zdajesz sobie sprawę, że przesadziłeś. Ja po prostu realnie oceniam ich poziom sportowy i dlatego w wiekszości nie widze dla nich miejsca w Wiśle jesli ta ma walczyc o najwyższe cele. Przykłady, ktore podałeś:
-
Kuba uczył się piłki w dużej mierze sam i dzieki pomocy wujka i przerastał oczekiwania trenerów w czasie kiedy jeszcze grał w KS Czestochowa i szkółce Górnika Zabrze. Nie został skażony PMS-em
-
Szczęsny, jak sądzę to praca jego ojca miała większy wpływ na jego wyszkolenie niż PMS. Chociaż jak w przypadku
Boruca, to akurat co do bramkarzy to mamy w Polsce dobrych trenerów,
-
Piszczek nie miał szans grając w Polsce, dopiero w Niemczech został ustawiony na pozycji optymalnej i rozwinął cięzką pracą swoje umiejętności
-
Lewandowski to jak na razie jedyny piłkarz spośród wymienionych, który rozwijał się prawidłowo w Polsce
Nie twierdzę, że polscy piłkarze nie mają potencjału. Mają. Jest wielu młodych, zdolnych, ale niszczy ich PMS i ligowe ukladziki. Twierdzę, że należy prowadzić własną akademię i miec wychowanków, ktorzy będa prowadzeni od juniora według okreslonego programu, dla okreslonej wizji drużyny.
Ale tu rozmawiamy o transferach.
Praktycznie żaden z "ukształtowanych" już przez PMS polskich piłkarzy nie znajdzie zatrudnienia w średnim klubie europejskim, bo jest przez PMS źle ukształtowany. Dlatego sprzeciwiam się transferom plskich piłkarzy z polskiej ligi. Życie pokazuje, że to zazwyczaj co najwyżej jednosezonowcy, mieli sezon konia i na tym jada przez resztę kariery. A nie ma w Polsce praktycznie trenerów, ktorzy potrafiliby z nich coś sensownego zrobić.
I jeszcze raz proszę. Skończ z demagogią. Niechęć do wychowanków PMS nie jest nienawiścią do Polski i Polaków!