Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6491
Stary 20.11.2013, 17:11
Cytat:
panowie, chyba nie rozumiecie tego statusu. "amator" dotyczy waszego doświadczenia piłkarskiego i siłą rzeczy jak się jest menedżerem, a nie piłkarzem, to ten status się nie zmieni, choćbyście wygrali LM Pi....rowem Wy....ów. jedna rzecz, która się zmienia, to znajomość na świecie i od tego w dużej mierze zależy zainteresowanie innych klubów waszą osobą, wiadomym jest tylko, że istnieje zależność nieznany + reprezentant kraju > nieznany + amator.
Kurde, racja. Jakoś mi to do głowy nie przyszło. Ale zależność, o której piszesz jest wielka bo niedzielnego piłkarza jako menedżera chcieli przyjąć max do 3 ligi polskiej (do słabych klubów), jak zacząłem grać jako amator to dostałem angaż w Unii czyli kandydata do awansu z 3 ligi. Tak jak pisałem wyżej, z ciekawości też zrobiłem menedżera jako zawodowca i od razu na dzień dobry chcieli mi dawać Hajduka do prowadzenia. Domyślam się, że reprezentant kraju mógłby dostać posadę w Barcelonie czy innym MU.
Trochę to jest głupio urządzone bo to, że ktoś jest zawodowym piłkarzem narodowości polskiej to nie oznacza, że dostałby posadę w Hajduku. Także z moich obserwacji i prowadzenia Unii to nierealnie wygląda to z jakiego pułapu startujemy oraz bezsensowne jest to, że robiąc 2 awanse nawet nas nie chcą zatrudnić w klubie z równoległej ligi.
Rzeczywiście te statusy dotyczą życia menedżera jeszcze jako piłkarz ale tak naprawdę wygląda to tak jakby był to niejako status menedżera (chociaż wiadomo niedzielny piłkarz czy reprezentant kraju mają się ni jak jeśli chcemy określić zaawansowanie menedżera)
No nic, pogram tą Unią. Domyślam się, że dopiero wygrywanie najwyższych krajowych rozgrywek pozwoli na znaczący wzrost reputacji menedżera a to przełoży się na oferty pracy.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując