A u Radka Zdradka wolnych etatów masa i to za granicą:
Cytat:
UJAWNIAMY nepotyzm w ambasadach: żony dziennikarzy, córka szefa Kancelarii Prezydenta
W ambasadzie RP w Stanach Zjednoczonych zatrudniono żonę korespondenta Wiadomości TVP oraz małżonkę korespondenta Polskiego Radia. Z kolei w ambasadzie RP w Azerbejdżanie pracę dostała córka szefa Kancelarii Prezydenta, Jacka Michałowskiego.
- Ambasador RP w USA Ryszard Schnepf postanowił zadbać o lepszą prasę i rozdaje pracę żonom korespondentów. I tak intratną posadę otrzymała w Ambasadzie żona Marcina Firleja, korespondenta Wiadomości TVP - mówi informator portalu niezalezna.pl.
- Od września w Ambasadzie RP w Waszyngtonie pracuje też żona korespondenta Polskiego Radia. Edyta Wałkuska. Nagle stała się ekspertem od kultury. I pracuje na etacie - dodaje nasz rozmówca.
Poprosiliśmy MSZ o potwierdzenie tych informacji. - Nabór w MSZ prowadzony jest zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Pani Anna Maria Firlej i p. Edyta Wałkuska zostały zatrudnione na etatach krajowych - odpowiedział nam rzecznik MSZ.
Czy teraz korespondenci publicznych mediów odważą się skrytykować pracę ambasady RP w USA albo MSZ?
Według informacji portalu niezalezna.pl pracę w ambasadzie - tyle że w stolicy Azerbejdżanu, Baku - dostała również córka szefa Kancelarii Prezydenta, Jacka Michałowskiego.
"Na stanowisko, które obecnie zajmuje Antonina Michałowska, MSZ ogłosił rotację wewnętrzną. Mimo kilkukrotnego wewnętrznego naboru nie udało się znaleźć pracownika MSZ zainteresowanego objęciem tego stanowiska. Kandydatura Pani Antoniny Michałowskiej została wybrana z resortowej rezerwy kadrowej, tj. bazy kandydatów, którzy zgłosili gotowość do wyjazdu na placówkę zagraniczną i spełniali wymogi konieczne do objęcia ww. stanowiska" - poinformował nas rzecznik MSZ.
|
http://niezalezna.pl/48478-ujawniamy...rii-prezydenta
No i towarzysze radzieccy sypią Tuska

:
Cytat:
Ławrow sypie Tuska. Rosja prosiła Polskę o ochronę ambasady 11 listopada
Coraz więcej faktów wskazuje na to, że polskie władze celowo dopuściły do ataku na ambasadę Rosji w Warszawie. Szef rosyjskiej dyplomacji poinformował, że przed Marszem Niepodległości Rosja bezskutecznie prosiła stronę polską o wzmocnienie ochrony swojej placówki dyplomatycznej.
"W przededniu tej demonstracji ostrzegaliśmy naszych polskich kolegów - policję i inne właściwe struktury - że jest to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Prosiliśmy o wzmocnienie ochrony, jednak odpowiedziano nam, że wszystko będzie w porządku. Wszelako w porządku - jak wiecie - nic nie było" - powiedział minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow.
Ławrow mówił o tym podczas wizyty w redakcji rządowego dziennika "Rossijskaja Gazieta", gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy i czytelników. Relacja z tego spotkania ukazała się dziś na stronie internetowej dziennika.
Jeśli rosyjski minister mówi prawdę, oznaczałoby, że rząd Donalda Tuska celowo dopuścił do zagrożenia. W jakim celu? Można przypuszczać, że chodziło o obarczenie winą za ekscesy "rusofobiczny" PiS. W ten scenariusz wpisały się główne stacje telewizyjne pokazujące jednocześnie przemówienie Jarosława Kaczyńskiego z Krakowa i "obrazki" z warszawskich zamieszek.
|
http://niezalezna.pl/48475-lawrow-sy...y-11-listopada