wolfy napisał(a):

Bardzo zabawne.
Burliga to średni poziom ligowy. Fakt, że stał się obiektem drwin niektórych kibiców bierze się raczej z ogólnej frustracji niż z rzeczywistych umiejętności (bądź ich braku).
W żadnym dotychczasowym meczu w obronie nie zagrał tak słabo jak Stolarski z Zawiszą. Nic dziwnego, że posadził go na ławce (bo to Paweł zaczynał sezon w pierwszym składzie).
Ujmując rzecz klarowniej - w tym sezonie Stolarski nie dał żadnych argumentów osobom twierdzącym, że nie gra z powodów pozasportowych. Tak jak napisałem - może być z niego całkiem sensowny piłkarz, ale jeszcze nim nie jest. Tyle, że ma jeszcze na to czas.
IMHO najzdrowiej dla niego byłoby jednak najpierw zagrać trochę meczy w ekstraklasie, a dopiero później myśleć o zagranicy. Teraz raczej przepadnie.
|
Burliga nie ma nic, Alvarez go wciągał dupą, Singlar go wciągał dupą, obawiam się, że nawet Cikos mógłby; a co do Stolarskiego to słyszałem trochę inną wersję, a mianowicie, że po prostu nie wytrzymał przygotowań Franka czemu się z resztą nie dziwie, pykał po juniorach i MEsach, a tu bum dyzma, dodatkowo na potwierdzenia można przytoczyć skurcze z Zabrza w 67 minucie i zmianę, a po zmianie to już każdy wie co było, wszedł za niego Małecki, Wisła w niby ataku Łukasz 'Philip Lahm' Burliga robi kiwkę, strata-kontra-brama i jest po robocie