Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8614
Stary 17.11.2013, 10:58
palikot napisał(a):Wyświetl post
1)To ci wyjaśniłem. Konkurencja była wtedy słabsza i łatwiej było się gdzieś dostać. Dziś jest piłka jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdym.
A potem masz czelność mówić, że to ja "farmazonię" Tak, masz rację, konkurencja była łatwiejsza i mniej wyrównana, szczególnie w eliminacjach do E2008, kiedy to w grupie wyprzedziliśmy Portugalię, Serbię, Belgię i zupełnie solidną ekipę, jaką była wtedy Finlandia, do tego zawsze trudni rywale zza kaukazu.

Teoretycznie średnia była grupa w eliminacjach do MŚ 2002 (chociaż wtedy Norwegowie mieli niezłą ekipę, byli losowani z pierwszego koszyka o ile się nie mylę, grali na MŚ), ale my tą grupę wtedy potrafiliśmy wygrać, taka różnica. No i w porównaniu do grupy eliminacyjnej do MŚ 2010 była to grupa chyba nawet mocniejsza, a przecież o tym okresie również mówię - od 2008 roku do teraz. Natomiast w eliminacjach do Mundialu w 2006 roku owszem, mieliśmy porównywalne ekipy z Austrii i Walii, oraz nieco słabszych Irlandczyków z Północy oraz Azerbejdżan, ale wygraliśmy wtedy WSZYSTKIE mecze z tymi rywalami.

palikot napisał(a):Wyświetl post
Jak uważasz, że kasa nie ma znaczenia, to podaj mi przykład choć jednej ligi która z przeciętnymi finansami, jest na poziomie Angielskiej, Niemieckiej, Hiszpańskiej, Włoskiej, Francuskiej. a słabej finansowo na poziomie Duńskiej, Greckiej, Belgijskiej, czy nawet Czeskiej lub Polskiej.
W futbolu reprezentacyjnym kasa nie ma aż takiego znaczenia, bo cały czas przecież o futbolu reprezentacyjnym rozmawiamy. Gdyby miała znaczenie, to Islandia, kraj o liczbie ludności miasta Lublin nie grałaby za dwa dni o awans do Mistrzostw Świata. No i z pewnością do tych mistrzostw nie awansowałaby Bośnia i Herzegowina.

Zresztą tak jak wspominałem, nie porównuję nas do Anglików, czy Rosjan, nie oczekuje regularnego ogrywania tego typu drużyn. Chciałbym, żebyśmy wrócili na poziom z lat 2002-2008 i nie dawali się ogrywać raz po raz Estończykom, Słowakom, Irlandczykom, remisować z Mołdawią, nie potrafić pokonać słabej Czarnogóry - pamiętajmy, że przed remisem z Polską Czarnogóra dostała u siebie łomot 4:0 z Ukrainą, a po meczu z nami zaliczyła kolejne nokauty - 1:4 z Anglią i...2:5 z Mołdawią.

I trzecia sprawa - mówisz, że przecież my również od czasu do czasu sprawiamy niespodzianki i nie przegrywamy (wygrywamy?) z lepszymi od siebie, pytam więc ile w ostatnich eliminacjach było takich niespodzianek z naszej strony? Bo ja doliczyłem się jednego remisu (nie zwycięstwa) 1:1 u siebie z naprawdę słabymi w tym czasie Anglikami, to tyle. Rzeczywiście "raz my ogrywamy lepszych, raz słabsi nas".

palikot napisał(a):Wyświetl post
2) Skończ już farmazonić proszę cię. Proste, że różnice między nami a Słowakami, Serbami, Czarnogórcami są mniejsze niż miedzy nami a Anglikami, czy nawet Ukraińcami...j.
Skąd tu się między Słowakami, a Czarnogórcami wzięła Serbia? To po pierwsze, Serbia potencjał piłkarski ma większy, niż Ukraińcy, niestety dla nich grają dużo poniżej oczekiwań. Oczywiście, że różnice są mniejsze, tyle że w dalszym ciągu możemy oczekiwać, że zdecydowanie częściej będziemy mecze z drużynami porównywalnymi, bądź też słabszymi wygrywać, niestety regularnie remisujemy, bądź też dostajemy łomot. W zasadzie zwycięstwo w meczach z tego typu rywalami byłoby większą niespodzianką, niż jego brak. I o to sprawa się rozbija.

palikot napisał(a):Wyświetl post
3) Od kiedy finansowo, organizacyjnie i sportowo jesteśmy niżej niż te kraje? :O Ale dobra pomińmy to.
Niekoniecznie pomińmy, bo chyba czegoś nie doczytałeś:

Cytat:
.Jesteśmy poniżej krajów, które finansowo, organizacyjnie, ogólnym potencjałem ludzkim przegrywają nawet z nami. Mowa tu o Islandii, Armenii, Słowenii, Słowacji, Czarnogóry itp. - te kraje aktualnie są powyżej nas.
Powyżej nas są oczywiście sportowo, poniżej nich sportowo jesteśmy my.

palikot napisał(a):Wyświetl post
W większości europejskich reprezentacji są piłkarze, którzy grają w czołowych klubach w Europie, więc niby czemu ty się dziwisz, że potrafią grać na poziomie równym z nami?
Znowu gubisz sedno dyskusji. Powtórzę się po raz kolejny - nie mówię o ogrywaniu Anglii, Rosji, Francji, czy Niemiec, a po notorycznych remisach i porażkach z drużynami słabszymi i porównywalnymi - ze Słowacją, Estonią, Czarnogórą, Mołdawią i tak dalej.

palikot napisał(a):Wyświetl post
Jakich my mamy piłkarzy? 3 z Dortmundu i bramkarz... obrona jest bardzo przeciętna. 4 piłkarzami nie da się wygrywać grając na tym poziomie.
Tyle, że większość reprezentacji z grona "słabszych i na naszym poziomie" wygląda podobnie. Zresztą nie przesadzałbym z oceną naszego potencjału. Nawet w tej defensywie jest kapitan drużyny Serie A, jest jeden z najlepszych prawych obrońców Europy, jest dwóch zawodników regularnie grających w Lidze Mistrzów...do tego dwóch, czy trzech obrońców regularnie grających w lidze rosyjskiej, która w poziomie jest porównywalna już do francuskiej Ligue1. Jest również obrońca z Primera Division - kontuzjogenny, to fakt.

Dla porównania kilka zestawień defensyw różnych kadr narodowych, takich co potrafiły zająć miejsca dwa, trzy w grupach eliminacyjnych, takich, których nie potrafimy pokonać:

Islandia:
Halldorsson (HR Reykjavík), Skulason (Zulte-Waregem), Sigurdsson (Kopenhaga), Arnason (Rothertham United, League One), Skulason (Odense)
Czarnogóra:
Poleksic (Debreczyn), Pavicevic (Anorthosis), Basa (Lille), Savic (Fiorentina), Volkov (Partizan)
Słowenia:
Handanovic (Inter), Brecko (Koln), Ilic (Hapoel), Cesar (Chievo), Struna (Giannina)
Czechy:
Cech (Chelsea), Gebre Selassie (Werder), Suchy (Spartak), Sivok (Besiktas), Celustka (Sunderland)
Austria:
Lindner (Austria), Klein (Salzburg), Prodl (Werder), Pogatetz (Nurnberg), Fuchs (Schalke)
Rumunia:
Lobont (Roma, ławka), Matel (Astra), Goian (Asteras), Gardos (Steaua), Rat (West Ham)
Węgry:
Kiraly (TSV), Vanczak (Sion), Meszaros (Debreceni), Liptak (Gyori), Devecseri (Haladas)
Szwecja:
Isaksson (Kasimpasa), Lustig (Celtic), Nilsson (Nurnberg), Antonsson (Bolonga), Olsson (Norwich)
Szwajcaria (1 miejsce w grupie):
Benaglio (Wolfsburg), Lichsteiner (Juventus), von Bergen (Young Boys), Schar (Basel), Rodriguez (Wolfsburg)
Bośnia i Herzegowina (1 miejsce w grupie):
Begovic (Stoke), Vrsajevic (Hajduk), Spahic (Leverkusen), Bicakcic (Braunschweig), Lulic (Lazio)
Chorwacja:
Pletikosa (Rostów), Srna (Szachtar), Corluka (Łokomotiw), Simunic (Dinamo Z.), Pranjic (PAO)
Polska:

Szczęsny (Arsenal), Piszczek (Dortmund), Szukala (Steaua), Glik (Torino), Boenisch (Leverkusen)

Teraz pytanie, czy faktycznie nie mamy potencjału na stworzenie solidnej defensywy? Czy naprawdę ten potencjał jest niższy, niż u wyżej wymienionych krajów? Nawet uznając, że Boenisch nie do końca się nadaje, można tam zawsze postawić na prawonożnego, solidnego w defensywie Jędrzejczyka, czy też Kowalczyka, grającego bardzo dobrze w lidze rosyjskiej.

palikot napisał(a):Wyświetl post
4) ale ty dramatyzujesz... to pewnie zasługa braku ambicji
Liczyłbym na bardziej konkretny kontrargument niż "dramatyzujesz". No nic, dalej trzymam się stwierdzenia, że czwarty koszyk nie jest bynajmniej gronem ekip, które możemy traktować jako europejskich przeciętniaków.

palikot napisał(a):Wyświetl post
5) inne reprezentacje mają piłkarzy również w najlepszych klubach. Serbia, Czarnogóra, Bułgaria, Słowacja, Czechy itd. To my dopiero ich w tym aspekcie doganiamy!! a nie oni nas. Ja bym tu szukał pozytywów!
Serbia nie bardzo pasuje do tego grona, bo tak jak wspominałem oni chyba jeszcze w większym stopniu niż my marnują potencjał, który mają. Z Bułgarią to żeś trochę dowalił, bo w zasadzie nie mają nawet jednego piłkarza w topowym klubie, pojedynczy grają w naprawdę dobrych ligach. Ich podstawowy skład prezentuje się następująco:

Stoyanov (Ludogorets) - Minev (Ludogorets), Milanov (Litex), Ivanov (Basel), Zanev (Amkar) - Gadzhev (Levski) - Popov (Kuban), Milanov (CSKA), Manolev (Jong PSV) - Hristov (Beroe), Gargorov (CSKA)

Imponujący, faktycznie tylko czekać kiedy ich dogonimy! Podobnie jest z Czechami - poza Cechem i Rosickim to wszyscy ich piłkarze grają w średniakach dobrych lig, podobnie jak u nas.

Czarnogórcy w naprawdę topowych klubach mają tylko Vucinicia i Joveticia, my mamy czterech takich piłkarzy, poza tym w dużej mierze uzupełniają swój podstawowy skład zawodnikami z lig Cypru, Bułgarii, Korei, Serbii, Węgier, Austrii, Chorwacji, oraz tureckich i rosyjskich średniaków - ich podstawowy, środkowy pomocnik w dalszym ciągu jest bezrobotny. Z pewnością mają i mieli od nas mniejszy potencjał.

palikot napisał(a):Wyświetl post
Podsumowując. Kasy mamy mało, ligę mamy słabą, piłkarzy oprócz (4-5) przeciętnych, ale ego mamy rozdmuchane jak byśmy byli mistrzami Europy. Przestańmy się błaźnić i tyle.
Poraz "enty" powtórzę - mówimy cały czas o tym, że nie potrafimy pokonać drużyn porównywalnych do nas i od nas słabszych, dodatkowo ogranie drużyny lepszej w naszym przypadku graniczy z cudem i szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatnio takowe zdarzenie nastąpiło.
Odpowiedz cytując