Maciuś napisał(a):

|
Ten burdel i piłkarską żenadę wspierają ci którzy kupują bilety, koszulki itp. Ja się do tego cyrku nie dokładam i mi ciśnienie nie skacze. Zawodnicy zarabiają olbrzymie pieniądze i ja jeszcze miałbym wspierać ich grę podwórkową?!
|
O czym ty za przeproszeniem .......isz?
Poważnie kolego, próbuje Cię rozgryźć i no nie daje rady, może więc ja jakiś zjebany jestem? Lubię piłkę i tą otoczkę przedmeczową...znajomi, piwko, stadion, zryte gardło, pulsujące ciśnienie a sam mecz jest taką wisienką na torcie, czasem kwaśna ale ogólnie torcik zawsze smakuje wybornie.
A za bilet płacę bo muszę. Myślisz że jak by się dało wbić za friko to bym się wachał? Oczywiście że nie a zaoszczędzone pieniążki przechlał bym po meczu z towarzystwem ale niestety w dzisiejszych czasach za wszystko trzeba płacić. Kibic to nie burak i tak jak miłośnicy sztuki płacą za bilety do muzeum, kinomani za bilety do kina, melomani za bilety do filharmonii tak ja płacę za wpuszczenie mnie na stadion.
Dla mnie wydajesz się być z innego tematu, dlatego nie oceniam czegoś czego nie rozumiem. Domyślam się że jest ci ciężko czasami z takim podejściem. Z jednej strony musisz być zadowolony, że żadna hiena za twoje 5zł się nie zabawi a z drugiej w....iony i zmuszany odmawiać sobie czegoś co jest w życiu najważniejsze....chwil, przyjemności i wspomnień.
Głowa do góry kolego, bo życie zasrane nie musi oznaczać że wódka też ma być ciepła .
Za wszystko inne zapłacisz kartą Mastercard.