kot napisał(a):

Jak w studni słyszę łajanie Holendrów i Cupiała przez Piechniczka i gdy przypomnę sobie wołanie Leo o międzynarodowy poziom piłkarzy do kadry narodowej, to w Wiśle liczę już tylko na Smudę, który stwierdził w kadrze, że woli drewno z zagranicznych lig, niż próchno polskoligowe . Jeśli Cupiał nadal chce grać w pucharach, czyli na poziomie międzynarodowym, to próchno mu w tym na pewno nie pomoże.
|
Jesli Smuda tak faktycznie stwierdził, to chyba po raz pierwszy ze Smuda się zgodzę.
Wczorajsze wyniki (Wisła piątka w plecy od Słowaków, Repra dwójka w plecy od Słowaków) jasno wskazują gdzie jest miejsce tych, którzy domagają się miejsca dla młodych, zdolnych Polaków w naszych klubach.
Niech ci młodzi, zdolni, wyp...alają najpierw uczyć się grać w piłkę i dopiero jak pokażą, że są lepsi od typowego ligowca z Anglii, Niemiec, Włoch.... zresztą o czym ja piszę? od typowego ligowca z Serbii, Rumunii czy... Słowacji, dopiero wtedy niech ktoś ich ściąga do polskiego klubu w polskiej lidze. Inaczej to nie ma najmniejszego sensu.
Zatrudniać profesjonalistów. Nawet słabszych, ale profesjonalistwów. Ludzi, którym piłka nie ucieka przy przyjęciu i ktorzy mają pojecie o podstawach taktyki, ustawiana się na boisku czy systemach gry.
Wczoraj to Słowacja grala w piłkę, a najlepsi Polacy kopali się po czołach stosując taktykę husarii: zamknąć oczy, schylić głowę i kopia (tfu.. dzida) do przodu. Słowacy naszą reprę po prostu ośmieszyli. I polską myśl szkoleniową...