Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8602
Stary 16.11.2013, 16:39
palikot napisał(a):Wyświetl post
1) A może spójrz szerzej, że w polskiej piłce do osiągania sukcesów brakuje KASY!!
Kasy? Chyba niekoniecznie, bo ani w 2002, ani w 2006, ani w 2008 roku nie mieliśmy lepszych warunków - ba, przegrane kwalifikacje w 2004 wyglądały również dużo lepiej, niż te ostatnie. Organizacyjnie i finansowo było wtedy niewątpliwie gorzej. A dokładnie takie osiągnięcia są osiągnięciami na miarę naszego piłkarskiego potencjału.

palikot napisał(a):Wyświetl post
2) Jeśli potrafimy grać jak równy z równym z reprezentacjami bogatszymi 3-6 razy od nas(choć suma sumarum o tą jedną czy dwie bramki będziemy gorsi), to niby dlaczego reprezentacje 2-3 razy biedniejsze od nas nie mogą robić równie niespodzianek grając przeciwko nam?
Problem w tym, że niespodzianką przeciwko tym rywalom w tym momencie można by było nazwać nasze zwycięstwo...To jest codzienność, nie niespodzianka i cała w tym rzecz.

palikot napisał(a):Wyświetl post
3) Naucz się czytać ze zrozumieniem. Przykład Estonii to przykład tylko tego, że znają swoje miejsce w szeregu. Reprezentacja Anglii też wyżej dupy nie podskoczy, ale nisko też nie upadnie, tak samo jak Ukraina i każda inna. My też nie w obecnej sytuacji.
Każda inna niżej nie upadnie? Przecież to my właśnie jesteśmy reprezentacją, która nisko upadła - najniżej w historii, precyzyjnie rzecz ujmując...Jesteśmy poniżej krajów, które finansowo, organizacyjnie, ogólnym potencjałem ludzkim przegrywają nawet z nami. Mowa tu o Islandii, Armenii, Słowenii, Słowacji, Czarnogóry itp. - te kraje aktualnie są powyżej nas. Jesteśmy o krok od drużyn pokroju Mołdawii, mimo że mamy w swoich szeregach piłkarzy grających naprawdę na solidnym poziomie, a czterech, czy pięciu na najwyższym, światowym poziomie.

palikot napisał(a):Wyświetl post
I z tym należy się pogodzić a nie oczekiwać cudów od ludzi, którzy są tylko ludźmi ze swoimi wszystkimi wadami i zaletami które sumując dają nam miejsce na arenie europejskiej jako póki co przeciętniak.
Problem właśnie w tym, że z potencjałem przeciętniaka już jesteśmy notowani poniżej grona europejskich przeciętniaków - czwarty koszyk eliminacyjny to bynajmniej nie jest grono przeciętniaków.

palikot napisał(a):Wyświetl post
4) Jakby ktoś przyszedł do twojej pracy i zaczął cię obrażać gdy wykonujesz swoją pracę, tylko dlatego, że oczekuje w jego mniemaniu od ciebie więcej, wiedząc, że nie masz fizycznych i psychicznych predyspozycji do lepszej efektywności pracy, to ciekaw jestem, czy według ciebie to jest w porządku. Pewnie nie... ale innych zawsze łatwo oceniać, póki się samemu czegoś nie zrobi.
No i o to się rozbija. Polska to drużyna mająca: świetnych bramkarzy, napastnika nominowanego do elitarnej nagrody Złotej Piłki, prawe skrzydło napędzające grę drugiej drużyny kontynentu w tym roku, uzupełnionych przez zawodników regularnie grających i chwalonych za grę na poziomie Serie A, Bundesligi, Ligue1, ligi rosyjskiej i tureckiej i młodzież coraz śmielej przebijającej się do klubów pokroju Malagi, Sampdorii, Udinese, Fiorentiny, Augsburga / Leverkusen, grającej regularnie w czołowych ligowcach.

To jest jak najbardziej grupa ludzi mająca pod kątem sportowym potencjał na bycie tym europejskim przeciętniakiem, a nie drużyną, która tych przeciętniaków regularnie nie potrafi pokonywać. Jeśli potrzebujesz w tym względzie konkretnych porównań, na jutro je przygotuję.
Odpowiedz cytując