rw88 napisał(a):

|
To chyba też nie do mnie, bowiem byłem bodaj na czterech meczach kadry w tym roku. Tylko że tak jak mówię, cierpliwość się w pewnym momencie kończy i w pewnym momencie mówisz "pozorantom" biegającym w koszulkach reprezentantów "stop, tak być nie może". Zwycięstwa to jedno, podejście piłkarzy do meczu to drugie. Ani jedno, ani drugie w tym momencie nie funkcjonuje. Jak inaczej kibic ma okazać swoje niezadowolenie z ich postawy, jeśli nie gwizdami? Chętnie wysłucham propozycji.
|
No ale gdy Cię czytam to idealnie mi do tego pasujesz.
Zastanów sie. Kogo to wina że grają ci piłkarze a nie inni? Kto ich zaprasza ponownie mimo ze pół polski wie że grają gnój?
Podsumowując mamy około 20mln ludzi którzy widać mają większe pojęcie o kadrze niz obecny selekcjoner. Czyz to nie mistrzostwop świata tak przestrzelić z wyborem?
W definicji kibica kolego nie ma czegoś takiego jak niezadowolenie z własnej druzyny! Kibic zajmuje się kibicowaniem a kibicowanie to nie psioczenie czy zapinanie fochów a wręcz przeciwnie, w razie niepowodzenia daję z siebie wszystko zeby im pomóc. Z racji że na stółek mnie nie nominują ani też nie pozwolą wstrząsnąc nimi szatni to nie pozostaje mi nic innego jak swoją postawą jeszcze raz ich zagrzac do boju. Moze ....a cos ruszy...wiara czyni naprawdę w piłce cuda.