Cytat:
|
Dlaczego np. ludzie idący w przemarszu prezydenckim nie wyrywali drzew? Dlaczego kibice np. w strefie kibica przy PKiN nie rozwalili wszystkiego w drobny mak? Dlaczego parady homoseksualistów nie rozwalają Warszawy? Dlaczego na meczach piłkarskich obywa się bez mordobicia i wyrywania krzesełek? Czy okazywaniu idei patriotycznych 11.11 muszą towarzyszyć właśnie takie zajścia? Nie można wszystkiego tłumaczyć kreowaniu alternatywnej rzeczywistości przez media.
|
Dlatego, że idea Ruchu Narodowego wytworzyło się jakieś głupie przekonanie, że MN to fajna okazja do porozrabiania i ponapierdalania się z policją. MN to wielkie zgromadzenie i w tym zgromadzeniu łatwo jest sobie pohasać, łatwo jest być anonimowym. A to przyciąga chuliganów.
Powinieneś wiedzieć, że na stadionach czasami też dochodzi do małych zadym, powinieneś wiedzieć, że pewnie gdyby nie nagonka, kary, monitoring to dziś te krzesełka latające, o których piszesz by można było zobaczyć na większości meczów. Także argument, że na stadionach jest na 100% spokój jest nietrafiony.
A dlaczego na marszach prezydenta czy pedałów tego nie ma. Po prostu tam tego nie ma. Może dlatego, że to wszystko jebie sztucznością. Dlatego, że to jest kierowane do dziwnych ludzi.
A MN jest dla wszystkich i niestety mały odsetek z tych wszystkich nie potrafi się godnie zachować.
Akurat na innych manifestacjach patriotycznych jak Marsz Patriotów we Wrocławiu, jak idzie antykomuna w Łodzi, jak manifestacje pod domem Jaruzelskiego nie przyciągają chuliganerii. Myślę, że właśnie z powodu, że są to mniejsze zgromadzenia, że się nie utarło, że tam to można sobie iść i coś rozjebać.
Mi też ciężko to zrozumieć dlaczego na MN są rozróby bo jak ja idę na marsz to nie zakładam kominiarki, to nie chce mi się kostką rzucać. Ale domyślam się właśnie, że tymi ludźmi kieruje chęć wyżycia się, rozładowania emocji, rozrabiania a nie dobro Polski i RN, a że znaleźli fajne poletko (marsz) żeby to czynić to chyba najmniejsza wina w tym wszystkim organizatorów i reszty uczestników marszu.