|
Jeśli 99,5% nie jest w stanie wpłynąć na 0,5% idących obok i podpalających ambasadę, wyrywających drzewa (tęczę mam gdzieś, jej brak mnie nie smuci) to gdzie jest ta siła prawdziwych patriotów? Nie dało się zapanować nad "grupką" (relatywnie) tym, którzy tydzień w tydzień sprawnie kierują tysiącami na trybunach? Sorry, organizatorzy marszu sami sobie winni, że są teraz postrzegani jak pospolita chuliganeria, media nie zakłamują moim zdaniem rzeczywistości w tym przypadku, pokazują tylko wydarzenia najważniejsze (a atak na ambasadę innego Państwa ma bardzo dużą wagą, nie ma co spłycać tego zdarzenia).
Widząc płonącą budkę strażniczą było mi po raz pierwszy w życiu wstyd, że jestem Polakiem. Takie obrazki do tej pory tylko w CNN w relacji z krajów arabskich - bezmózgi, rozjuszony motłoch podpalający ambasadę. W oczach jedynie nienawiść i spojrzenia nieskażone konstruktywnym myśleniem. Dobrze, że mieszkam w Polsce - myślałem do tej pory - tutaj ludzie potrafią pójść z transparentem pod ambasadę, wyzywać np. ruska od chu*ów i morderców, ale bez rękoczynów, wszystko w konwencji społeczeństwa obywatelskiego. A teraz to czego mam się spodziewać po rodakach? Co będzie następne? Uprowadzenie i morderstwo ambasadora w imię postulatu "powstrzymania exodusu z Polski" czy "obniżenia podatków"? Piłsudski widać miał rację mówiąc, że Polska to piękny kraj, ale ludzie k*rwy. I tyczy się to zarówno nierobów z ul. Wiejskiej jak i "prawdziwych patriotów".
Wisła Kraków & MUFC RULEZ.
|