|
Z takimi ... jak Szpen czy pysio to nie dyskutujcie bo jak trzeba dowalić czemukolwiek lub komukolwiek co ma związek z kościołem/prawicą/nacjonalizmem/Kaczyńskim/Rydzykiem itp to są pierwsi a gdzie oni są jak trzeba mówić np o premiach za budowę stadionu narodowego, o tym, że rząd nie godzi się na referendum dotyczące wcześniejszego pójścia do szkół dzieci?
Widzieliście kiedyś tych 2 osobników żeby skrytykowali kogoś z układu okrągłostołowego? Żeby tak jak w sprawy kościoła/PiSu itp angażowali się, żeby tak dociekali prawdy w sprawach związanych z postkomuchami?
No to sobie sami odpowiedzcie na to pytanie po co oni tutaj są. Bekę z Was cisną, że się dajecie prowokować jak małe dzieci. Wielcy przedsiębiorcy i ludzie sukcesu jak tytułują się szpen czy pysio mają czas żeby od kilku lat siedzieć na forum Wisły i monitorować sytuację związaną z prawicą? "Przypadek"?
Jak nadejdzie czas zmian to wtedy z nimi walczmy ale nie przez internet bo nie w tym sens. Będzie taki czas oczyszczenia jak w 89 roku i tylko od nas zależy czy go wykorzystamy dobrze czy znowu w przyszłości kolejne pokolenie okaże się przegrane i oszukane. Był czas żeby dojechać komuchów ale daliśmy się oszukać i teraz oni się z nas śmieją, śmiali się też przed 89. Obecnie śmieją się z nas szpenie i pysie i tylko od nas zależy czy po roku x (czas oczyszczenia) takie ... nadal będą wrzodem na tyłku tego społeczeństwa.
Co do marszu to niestety zmarnowany ogromny potencjał. Skala zamieszek mniejsza niż 2 lata i rok temu ale się pojawiły takowe. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że burdy były na ulicy odbiegającej od trasy marszu i dzięki temu kiedy one trwały to cały marsz przemieszczał się ku miejscu docelowemu. Dzięki temu nie został on zatrzymany jak rok temu i wszystko szło sprawnie.
Z tą tęczą akcja na plus. Przy ambasadzie jednak palenie tej budki niepotrzebne. Wiadomo nienawiść do Rosji jest ale nie może być tak, że się dostaje piany w mordzie na wszystko co związane z Rosją bo taka polityka teraz a tym bardziej w przypadku "objęcia władzy" nie będzie prowadzić do niczego dobrego. Mogliśmy poprzestać na pozdrowieniach dla Rosji.
Niestety dużo osób przyjechało w jednym celu - zrobienia zadymy. Szkoda bo ból dupy lewej strony mógł być wielki a tak to dzięki nam kibicom mogą mówić o ambasadzie rosyjskiej i zamieszkach z policją. To do niczego nas nie doprowadzi bo albo mówimy, że chcemy zmienić sytuację w kraju pokojowo - a takie zdaje się jest przesłanie Ruchu Narodowego - i to robimy, dążymy do doskonałości własnej osoby, do wychowania nowego pokolenia otoczonego patriotyzmem albo idziemy już tu i teraz na rzeź i siłowo obalamy rząd. Trzeba się na coś zdecydować. Skoro RN nie chce siłowej rewolucji to takimi akcjami działamy na niekorzyść tego ruchu i samych siebie.
Znowu później co się stanie złego w Polsce to będziemy zrzucać winę na Tusków a jak sami mamy okazję coś zmieniać to rozpierdalamy chodniki czy inne drzewka. Jak pochwalasz działanie na niekorzyść RN (zmian w kraju) to później się nie obrażaj, że Tuski złe bo sam podtrzymujesz ich panowanie.
Była szansa żeby wszystko przebiegło bez problemu. Policja trzymała się z dala od marszu i gdyby ludzie nie zaczęli biegać po bocznych uliczkach to te psy by się tam za nimi mogły czaić do jutra w nadziei na konfrontację. A tak to się czaiły i się doczekały. Jest to wielki minus dla RN bo apelowali żeby na marszu nie było policji a jak się okazało, że tej policji nie ma to kibice sobie znaleźli pole do walki czyli skłot i budkę przy ambasadzie. To bardzo boli.
Niefortunne też wypowiedzi np Tumanowicza typu „A tak się bałem, że będzie spokojnie.” czy wypowiedź o ofiarach MN: „lewacki squot, symbol homopropagandy, budka pod ambasadą szykanującego nas kraju”.
Z takimi ludźmi Polski nie zmienimy bo coraz bardziej zaczynają sami przypominać ten okrogłostołowy układ, który chce podtrzymać obecny system. Po pierwsze nie może być tak, że w kraju rządzonym przez RN rozwala się skłoty czy ambasady wrogich krajów. Nie tędy droga. To wszystko co nam się nie podoba trzeba zmienić zgodnie z prawem a nie siłą, kamieniami.
Jak tak dalej pójdzie to z tej całej idei RN wyjdzie jedno wielkie gówno i moje i myślę wielu nadzieje na zmiany pójdą na marne.
Nie wiem czy wielu z Was dotrwało do końca tego postu ale się zastanówcie nad tym - albo chcemy Polski silnej, jednej Wielkiej Polski albo chcemy Polski swojej, gdzie nie będzie miejsca dla ludzi o innych poglądach gdzie wszystko będziemy załatwiać siłą i lewaków będziemy rozstrzeliwać, gonić po lasach, wieszać, śledzić, prześladować. Tylko nie miejcie pretensji, że jeśli uda się taką Polskę stworzyć kiedyś to po kilkudziesięciu latach to nas Was będą śpiewać piosenki "a na drzewach zamiast liści będą wisieć ..." i to o Waszych dzieciach będą mówić, że ich ojcowie czy matki uczestniczyli w fikcyjnych procesach przeciwko lewakom, że ich ojcowie zabijali ludzi za poglądy...
Przemyślcie to bo nie możemy się całe życie bawić w akcje typu ja jestem bardziej prawilny, jestem większym patriotą niż Ty, moja Polska będzie taka jak moje poglądy a innych trzeba rozjebać. To nie wyjdzie bo już wielu tego próbowało, m.in. Hitler i Stalin i historia ich osądziła, po prostu nie stańmy się nimi w walce o lepszą Polskę.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|