Mario Nh napisał(a):

|
Mnie utkwiła nonszalacja przy prowadzeniu przez nas 1-0. Było 4-5 super zapowiadających się akcji... spartaczonych.
|
Najczęściej przez niechlujne podania Garguły, który powinien potrafić kopnąć prosto na 20 metrów. Gość bez konkurencji będzie plażował, aż do emerytury.
Nie ma co gadać znów przekręcili nas sędziowie. Bramka ze spalonego to raz, ale każda nasza długa piłka w drugiej połowie to był spalony. Każdy wślizg naszego zawodnika to żółta kartka, znaczy że krawaty się boją. I dobrze, trzeba lamusom skopać rajtuzy, bo dość już wstydu w europie.