Korbit napisał(a):

Interia napisała w końcu coś oczywistego... i mniej więcej to o czym napisałem w poście wyżej.
Najlepsze jest to, ze gdyby tak się tłumaczyli dla przykładu Wiślacy albo ktoś w obozie Lecha to byłby z nami pojazd z wesz(L)o na czele. Ktoś powie, że przesadzam? Oto fragment zapowiedzi dzisiejszego meczu Górnik - Wisła (fragment odnoszący się jeszcze do meczu z Podbeskidziem) w wykonaniu wesz(L)o oficjalnej strony CSKA (L)osers Warszawa:
"Po meczu zamiast szczerego „zagraliśmy źle” albo nieco odważniejszego „daliśmy dupy”, tylko jakieś niewiele znaczące formułki. Smuda mówi, że rywal walczył z determinacją, bo jak się jest na dole tabeli, to daje się z siebie wszystko... Boguski z kolei przekonuje o tym, że przeciwnik był agresywniejszy i nie odstawiał nogi... Ręce w poniedziałek opadały, naprawdę. Brak umiejętności, odrobinę pecha czy gorszy dzień jeszcze rozumiemy, ale przecież nikt wam nie zabronił zasuwać od linii do linii."
A po każdym meczu (L)osersów w LE mniej więcej taka parafraza tekstu powyżej powinna podsumowywać ich mecze m. in. w wykonaniu wesz(L)o:
"Po meczu zamiast szczerego „zagraliśmy źle” albo nieco odważniejszego „daliśmy dupy”, tylko jakieś niewiele znaczące formułki. Urban mówi, że: Podobał mi się mecz i sposób rozgrywania piłki przez naszą drużynę. W Europie stwarza się mniej okazji niż w Polsce. Mogliśmy zanotować inny wynik, bo sytuacje były. Dobrze organizowaliśmy defensywę, bo przeciwnicy nie mieli zbyt wielu okazji. ... Kucharczyk z kolei przekonuje o tym, że: Nie wiem czemu nic w Europie nie wpada nam do sieci, w ekstraklasie ta sztuka przychodzi nam znacznie łatwiej. W tych czterech meczach brakowało nam szczęścia, w każdym mieliśmy swoje sytuacje, ale piłka nie chciała znaleźć drogi do siatki. Ręce w czwartek opadały, naprawdę. Brak umiejętności, odrobinę pecha czy gorszy dzień jeszcze rozumiemy, ale przecież nikt wam nie zabronił zasuwać od linii do linii."
Pogrubionym tekstem osoby z obozu Legii ich wypowiedzi.