SharksiK napisał(a):

W pewnym sensie zgadzam się z tobą. , ak nie mam większego pojęcia o homoseksualizmie bo niby dlaczego miałbym je mieć? Mimo że dla ciebie moja wiedza jest na poziomie przedzkolaka to mi w zupełności ona wystarcza by wiedziec co jest dobre a co złe.
Aż boję się pomyśleć jak przebiegała twoja edukacja w tym temacie.
A co się tyczy tego flimiku i zachowań zwierząt to daj sobie na wstrzymanie. Jak sam tytuł nam mówi, mamy do czynienia z paradoksem, który w świecie gdzie osobniki kierują się wyłącznie instynktem mógł się wydarzyć tylko w ściśle zaistniałych sytuacjach. Wiele przykładów zawartych w filmie jest naciąganych i tak naprawdę ma niewiele wspólnego z głównym zagadnieniem.
Z jednej strony mamy Lwice, wspolnie wychowujące młode i to nazywa się związkiem homoseksualnym? Przecież to oczywiste że robią to gdyz widocznie zachodzi taka potrzeba, dla dobra stada i potomstwa a nie by udowodnić, że pedały w świecie ludzi też odnajdą się w tej opiekuńczej roli.
A z drugiej nawiedzonego i wyposzczonego Morsa,który beszczelnie w biały dzień gwałci jakiegoś młodego osobnika na plaży...Jego ....a mina mówi wszystko (6:57s filmu) Tak przerażonego zwierzaka jeszcze nie widziałem, smutne a jednak dobitnie świadczy o tym, że także i tam takie zachowania są odchyleniem i anomalią .
To że osobnik z zrytym mózgiem nie panuje nad popędem i jebie wszystko co nie spierdala na drzewo to nie świadczy o tym że jest "ciepły" . Nie robi tego ponieważ od kiedy pamięta interesował się kolegami tylko bał się reakcji znajomych i rodziny...
A widziałeś jak Lew lwa zapierdala od tyłu na sawannie lub jak w cieniu oddają sie niewinnym igraszkom, znudzeni tym ciągłym skwarem i samicami? . No jasne że nie!
Bo samiec to ....a ma być samiec! Głównie to on rucha samice , żre, walczy i dba o swoje! Jak nie daje juz rady to idzie w huj i zdycha. To jest właśnie czysta definicja normalności.
Wiesz, mam psa. Jebany często sobie liże jaja, potrafi nieraz na spacerze się zatrzymać i usiąść ze stoickim spokojem na chodniku jak gdyby niby nic oddać się tej żenującej czynności.
Boję się że w końcu ktoś to zauważy i pewnego dnia zastanę mężczyznę liżącego sobie jaja na alejkach. Oczywiście zboka przekopię, tylko co jeśli powyzywa mnie od faszystów , powie że ma do tego prawo i wypomkni że mój pies tez tak robi? No a skoro to zwierzę to trzeba założyć że taka czynność jest normalnością...
Oczywiście mogę mu starać się wytłumaczyć że to nie jest normalne i że ten mój pies jest po prostu jebnięty. Mógłbym nadmienić że lubi też .......ić dywan tylko boję się że jeśli trafię na kogoś od Palikota to święta mogą być masakra. O zgrozo... "trzepanie dywanów".
|
Chłopie, rozwaliłes mi system i popłakałem się przed kompem

nie masz coś wspólnego z imć Planktonem?Od czasu jego pamiętników tak się nie ubawiłem

pzdr.