rafkur napisał(a):

|
Sam mecz w zasadzie zaskoczył mnie tylko skalą przewagi Podbeskidzia. Nie spodziewałem się cudów bo z nimi jak z Odrą - zawsze jest źle. Zaskoczyła mnie tylko deklasacja na boisku wynikająca tylko i wyłącznie z jeżdżenia na dupie. Z drugiej strony od dawna piszę to samo. Walczymy o pierwszą ósemkę. Część już widzi medale a może i koronę ale to na dzień dzisiejszy są mrzonki. Z drugiej strony nie my jedyni straciliśmy w tej kolejce punkty w wygranym "na papierze" meczu. Taka to jest właśnie liga. Z Górnikiem dla odmiany mogą wygrać. Logiki bym się tu nie doszukiwał. Miśkiewicz - jakiś inny wymiar piłkarskiej rzeczywistości.
|
To jest błąd psychologiczny moim zdaniem. Wdrapaliśmy się na drugie to patrzmy (tzn. trener+kopacze) w górę, a nie 8-9pkt. w dół. A tak "walczymy o ósemkę" - jesteśmy sporo powyżej planu więc któryś mecz z kolei jest kopanina i zdobywamy pkt. fuksem. Czy Oni nie mają ustalonych jakichś premii za miejsce 1,2,3 itd. na koniec tylko za wejście do "8"? Tak to zaczyna wyglądać...
Dziś jesteśmy drudzy - czemu nie mielibyśmy być drudzy na koniec... albo i wyżej?
Bo L, Amica, KSG i inni mają lepszy skład? No właśnie widać... od 15 kolejek...
Przy czym nasze takie czy inne rozkminy tu są kompletnie bez znaczenia.
Ale jak kopacze mają w tym momencie nadal w głowie, że walczą o ósemkę tj. moim zdaniem jakiś rodzaj hamulca. W tym momencie ten cel należy zweryfikować na plus. Pytanie czy Smuda i najważniejsi kopacze mają odwagę czy zadowolą się minimum.