JacobCFC napisał(a):

|
A ile wasz Lewy strzelił bramek w eliminacjach? I prosze mi nei mówić, że w BVB ma z kim grać- co mecz miał po 2 setki, które powinien strzelać z palcem w dupie.
|
Szkoda, że nie wysłałem kuponu, bo byłem przekonany, że Twoją jedyną argumentacją za genialnością Obraniaka będzie rzekoma słabość Lewandowskiego w kadrze. Standard u "wyznawców Ludo". Tylko co ma jedno do drugiego? Zresztą, że tak zacytuję sam siebie, jak już trzymamy się porównań:
rw88 napisał(a):

Lewandowski, czy Błaszczykowski różnią się od Ludo tym, że regularnie grają jakieś dwie półki wyżej od niego (czołowa drużyna świata vs średniak średniej ligi), w klubach mają bardzo dobre osiągi (vs bardzo przeciętne w przypadku Obraniaka), Lewy wręcz genialne. Nie potrafią tego przekłuć na kadrę, ich podejście do gry w reprezentacji jest jakie jest, ale jest jakakolwiek (marna, bo marna ale...) nadzieja, że w końcu zaczną grać na miarę swoich faktycznych możliwości.
W przypadku Obraniaka takiej nadziei nie ma - jeśli w kadrze osiągałby średnio tyle asyst, co choćby w poprzednim sezonie w klubie (z tego sezonu siłą rzeczy trudno wyliczyć średnią, z zera wychodzi zero), to wychodziłaby średnio JEDNA asysta na całe eliminacje...A oszałamiającej ilości goli również nie strzela.
|
No i warto też podsumować, że Twoim podstawowym argumentem
za stwierdzeniem, że Obraniak to:
"...Najlepszy ofensywny pomocnik w kadrze od czasów... no właśnie od niepamiętnych czasów jak dla mnie..."
...było stwierdzenie, że...Lewandowski marnuje setki. Cóż, jak już wspomniałem, typowe u zwolenników Obraniaka. Od razu zaznaczam, nie należę do jego przeciwników, po prostu w kwestiach piłkarskich traktuje go jak Kamila Glika, czy też Sławomira Peszko - podobny, przeciętny poziom.