|
farciwo straszliwe. mimo wszystko zapadła mi akcja w pamięci gdzie Pi Brożek zagrywał z wolnego do Brożka Pa i ten miał czystą pozycje do strzału to nie trafił i musiał pozniej z półobrotu, wyleciała piła nie wiadomo gdzie, a to było praktycznie sam na sam i tylko ominąc bramkarza strzałem. No ale. A tak to Podbeskidzie milion sytuacji miało, boki nie wyczyszczone, środka pola nie było. Stoperzy tez sie mylili, nawet Głowa.
|