martin_6 napisał(a):

|
Lider ma u siebie 2. i 3. drużynę, czyli prawdopodobnie (chyba że tabela będzie bardzo płaska) głównych konkurentów do tytułu. Nawet jeśli założymy, że siły poszczególnych drużyn są wyrównane, a wynikami rządzi całkowity przypadek (przy czym z pewnym większym lub mniejszym przechyleniem szans na korzyść gospodarza), to taki układ jest najkorzystniejszy.
|
Tylko nie wiesz ile to 'przechylenie wynosi'.
Równie dobrze można wyciągnąć mecze z tego 'półmetka'. Więc o ile dobrze pamiętam spotkania L, to Pogoń,Wisła,Zawisza do tyłu, remis z Lechem, Cracovia, Górnik, Śląsk do przodu.
Czyli bilans 3-1-3 (10 pkt). Wisła ma 2-4-1(10 pkt) a dla porównania ostania Zawisza 4-1-2 (13 pkt). Mam nadzieje że nie pomieszałem.
I jaki z tego wniosek? Zawisza faworytem do MP? Bez sensu. A może jednak? W końcu cyfry nie powinny kłamać ....
Edit:
Jeszcze nie uwzględniasz 'punktów' z sezonu zasadniczego które to mogą być o wiele ważniejsze niż 'mecz u siebie'. Już kiedyś o tym pisałem stawiając tezę że mecze z sezonu zasadniczego ze 'słabeuszami' będą nadal decydujące w walce o MP.