Drozd napisał(a):

Ale tu nie chodzi o korupcję, a o układanie wyników tak w skali globalnej jak w układach bilateralnych. Choćby, teraz wygramy my potem wy i bez stresu mamy po 3 pkt. A tak trzeba biegać walczyć a może się skończyć że będziemy mieli po 2.
Wystarczy popatrzyć jakie wyniki miał Ruch kiedy trzeba było promować Fornalika, a jakie Górnik kiedy trzeba było utrącić Kasperczaka.
Co się potem dziwić, że pół roku w tym bagnie zdeprawuje każdego choćby najambitniejszego stranieriego.
|
Napisałeś wyraźnie, że u nas w lidze niekręcony mecz zdarza się raz na ruski rok, a tym samym zakwestionowałeś chyba wszystkie mistrzostwa Polski w ostatnich latach. No, ja tego Mistrzu nie wymyśliłem, nie moja wina że nie kontrolujesz czasami swoich spisków
Gwiaździsty napisał(a):

|
W tych latach Wisła była za mocna, chociaż próby moderowania przez sędziów były i liczne wałki przeciwko Wiśle, w których celował zwłaszcza sędzia Małek czy Mikołajewski. Nie raz nas przekręcano jak np. we Wodzisławiu. Pełno tego było ale przy tak silnej drużynie nie za bardzo sie to im udawało. Też są granice robienia publicznie wałów.
|
Z tego co pamiętam to nie we wszystkich wymienionych latach ta za mocna Wisła była mistrzem. No, ale wtedy pewnie nie była aż tak mocna i można było robić wał. Stosujmy Żelazną Logikę Dziewictwa Dnia Pierwszego.