|
Jaki faul? Lekko go przepchnal i tyle. Sytuacja jeszcze bardziej klarowna, niz ta w Poznaniu, gdzie Kamiński dal sie zrobic, jak junior estonczykowi z L.
P.S - O korupcji nie ma co pisac. Warto jednak odnotowac, ze u nas biega niejaki Łukasz G., ktory stosuje wszystkie tricki prawne, a zeby uniknac odpowiedzialnosci(karnej, bo PZPN juz nie zajmuje sie tymi sprawami).
|