fialo napisał(a):

Jak wy się kochacie napinać na tą Legię w Internecie to aż przykro czasem czytać.
Zacznijcie sie lepiej zajmować własnym podwórkiem, wyjdzie to z korzyścią dla nas wszystkich..
|
O czym Ty w ogóle mówisz. Po fejsbukach "kibice", którzy mienią się superfanatykami (i same przedrostki typu mega, ekstra itp.), tak jarają się porażką Legii, jakbyśmy przynajmniej derby wygrali. Jasne, fajnie, że przegrali, ale odczuwanie z tego jakiejś niezwykłej satysfakcji nie jest normalne. Zresztą - było to widoczne podczas bezpośredniego starcia. Ludzie, którzy, podejrzewam, innych meczów (pewnie i derbów) na stadionie nie widzieli i mieli problemy ze śpiewaniem wiślackich przyśpiewek, tak wozili się po Legii, że hohoho (często sami starali się coś zaintonować, ale kiepsko im szło).
Paradoksalnie może to i dobrze, że sąsiadce tak dobrze idzie w tabeli. Niektórzy może w końcu przejrzą na oczy, że to najważniejszy przeciwnik. Ewentualnie pasowałoby, żeby kiedyś w czasie podróży przez miasto zatrzęsły im się nóżki, chociaż to pewnie nie pomoże.
A odnośnie do odwiecznej wiślacko-legijnej napinki - mnie ona nie przeszkadza, chociaż poziom mógłby czasem być wyższy.