|
Dziwnie wyglądają takie stwierdzenia w "ustach" Wiślaka po tym z jak beznadziejnej sytuacji my potrafiliśmy wyjść z grupy 2 lata temu. Po porażce z Fulham w Anglii tak samo abstrakcyjne wydawało się to, że dalej gramy o awans. A jakoś nikt wtedy nie sugerował, że dwa pozostałe mecze to "nic więcej jak sparingi".
A my wtedy graliśmy w lidze o 3 punkty, a nie tak jak Legia teraz o "półtora".
PS. Nie twierdze, że Legia jeszcze na "powaznie" gra o awans tylko raczej o zatarcie złego wrażenia jakie na razie zostawiła.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|