Żaden tam dowcip. Jeśli ktoś w miarę uważnie oglądał mecz to chyba dostrzegł, że tych fauli na Koseckim było nie jeden i nie trzy. Akurat w tamtym meczu trudno mu było zarzucić, że odstawiał nogę przez co został kilka razy równo skoszony z ziemią i dlatego Urban powiedział, że go skopali.
Żeby nie było, że znowu spotka się to kontrą poprzez fantazje tutejszych spiskowych nuworyszy to wklejam statystykę z tego meczu.
