|
Rzecz jasna najlepiej przejść obok tego zdjęcia beznamiętnie i stwierdzić, że w tym ułamku sekundy zostało uchwycone, jak na pogrążonej w bólu twarzy premiera Tuska pojawia się wyraz wściekłości nad którym próbuje zapanować siląc się na sztuczny uśmiech, a ręce tego "męża stanu" same zaciskają się w pięści, które już prawie kierują się, aby dać w mordę Putinowi - być może za to, że doprowadził (rzecz jasna wbrew miłościwemu Donaldu) do rozdzielenia wizyt, być może za to, że opóźniał przyjazd kolumny Jarosława Kaczyńskiego do Smoleńska, być może za coś jeszcze... tak się zastanawiam wobec ilu jeszcze sytuacji (jak kłamstwa minister Kopacz, prokuratorów, przekazów dnia przesyłanych przez ministra Sikorskiego parę godzin po katastrofie etc. etc.), zdjęć, analiz mamy "nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków"? Bo jak tak patrzę na to zdjęcie, to mi się przypomina i tak jakoś współgra rechoczący na lotnisku Komorowski uchwycony przez kamerę podczas oczekiwania na przylot trumien ze zwłokami ofiar tej katastrofy.
|