|
kilka osób pukało się w głowę, jak pisałem, że pejsy grają jedną z najlepszych piłek w e-klasie. Może i słusznie. Bo patrząc na dzisiejszy mecz, a także na wczorajszy Amica-Legia, to muszę zrobić poprawkę: po prostu, na chwilę obecną, grają najlepiej.
Tak, wiem, spuchną. Za tydzień, miesiąc, czy w następnym sezonie? Życzę im wszystkiego najgorszego, ale niestety: efektowna i efektywna gra przyciąga kibiców na stadion, a z tego płyną same korzyści.
Tak, wiem, to tylko piłka, liczy się to, kto w mieście rządzi. Tutaj szacun dla wszystkich działających chłopaków, tępią ich jak się da i gdzie się da i oby tak dalej. Ale wielu z nich zajawiało się na Wisłę za naszych "złotych"czasów, gdzie pykaliśmy wszystkich jak leci i toczyliśmy boje o jak równy z równym z najlepszymi europejskimi zespołami. Także dzięki temu (oraz dzięki działaniom kibiców, SKWK itp) krakowska młodzież jest tak zdecydowanie Wiślacka. Ostatniej rzeczy jakiej bym chciał, to zajawianie się młodych na laski w paski.
Mam nadzieję, że Saidi szybko znajdzie sobie nowy klub, bo to w większości on robi im grę.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|