Jest jeden minus ostatnich eurowpier... (L)osersów. Mianowicie najlepszy prezes w galaktyce, bożyszcze wszystkich kibiców najdoskonalszego klubu we wszechswiecie gdzieś przepadł i nie wyskakuje już z lodówki i z szafy na każdym kroku.
A jak tak paplał codziennie w innej gazecie można się było pośmiać, ponabijać i fajne kwiatuszki powyciągać z jego wywiadów
