Siema Pany
Więc tak, sytuacja lekko wymyka się spod kontroli.
Dieta na masę od kwietnia - przytyłem 13kg, obecnie 77kg. Przyrost całego ciała mocno zauważalny - jest jednak jedno ale.
Ale brzuch

Pewnie typowe dla początkującego. Staje się on zbyt uwypuklony na tle reszty ciała - a więc uznaje, że lepiej to korygować zawczasu

Cel jest nadal ten sam: przyrost mięśni, chcę więcej

Generalnie jestem zadowolony z moich osiągów, ale zaczęła mnie ta sprawa brzuszka niepokoić
Pytanie jest następujące: skorygować dietę na
mniej węglowodanową + aeroby czy być cierpliwym, dalej robić swoje i się na razie nim nie przejmować? Nie ukrywam, że bardzo mi zaszkodziły ostatnie 2-3 tygodnie, gdzie byłem chory, właściwie bez wysiłku fizycznego i mocno skoczyło tam gdzie nie trzeba...

Nie mogę się zdecydować, gdyż obie wersje wydają mi się zbyt niebezpieczne dla mojego celu, tj.:
a) dieta na redukcję + aeroby --> czy nie będzie kłopotu z rozwojem mięśniowym klatki piersiowej, rąk, nóg? Czuje tu jeszcze spore rezerwy...
b) bycie cierpliwym i dalsze masowanie --> brzuch może się całkowicie wymknąć spoza kontroli, co jest absolutnie niepożądane
