St Yabol napisał(a):

ja jechałem z Żywca
|
Tylko że ty od rana na rynku karmiles gołębie. Pozniej hejnał i wycieczka na Wawel. Sukiennice, Kazimierz, planty i meczyk. Po spotkaniu jechales do kopalni w Wieliczce a inni juz to zaliczyli. Po meczu chcieli prosto do domciu walic.
Zresztą nie ma co porównywać. Do Żywca nocny tramwaj z pod bagateli jeździ a tam nawet jak by jezdzil to kilka tysiecy chlopa na jeden kurs nie ma szans. Nawet jak by trzy wagony były.