0 22 napisał(a):

Strasznie obrosłeś w piórka. Obawiam się, że czeka Cię bolesne przebudzenie. Nie jesteście Celtikiem i nie macie ligi na widelcu. Piszę to z perspektywy kibica klubu, który
realnie dominował przez ostatnie kilkanaście lat. To co teraz widzę w Legii, to schyłkowa Wisła, tylko my się staczaliśmy kilkanaście lat, a Wy - dwa? Ale to nie ten temat, poza tym masz święte prawo wierzyć w cokolwiek. Zwłaszcza jako kibic.
Podobnie - realnie nie prezentujecie poziomu na grupę LE. Tym razem prześlizgnęliście się z Molde, następnym - będziecie mieli odpowiednik naszego Karabachu.
Swoją drogą - historia jest bardzo podobna. W obu przypadkach zastąpiono (w miarę) dobrych piłkarzy zbieraniną różnej maści wynalazków. Tyle, że Wy tym razem fartem się prześlizgnęliście. Nam też niewiele brakowało. U was emeryt Saganowski, u nas Żurawski. U was jajcarze w obronie, u nas też kabaret. My później tymi wynalazkami nawet mistrzostwo zdobyliśmy, zobaczymy czy Wam się uda.
Na koniec - nie dowalam wam. Zauważam po prostu pewne prawidłowości. Możesz je sobie interpretować jak chcesz.
Legia mi wisi i powiewa. Generalnie Was nie lubię, ale doceniam to, że grzecznie przyjeżdżacie co roku po oklep na Reymonta. No chyba że roztaczają nad wami taki sędziowski parasol ochronny jak w zeszłym roku, bo to już było przegięcie wafla.
Tak poza tym? Jesteście sobie, raz na kilka lat zdobędziecie mistrzostwo, chociaż napyskujecie się tak, jakbyście faktycznie zdobywali je co roku.
A że gracie żenadę w pucharach? Nie dziwi mnie. Dziwi mnie zdziwienie innych (głównie mediów), bo:
a) polska piłka (klubowa, reprezentacyjna -
whatever) stoi na żenującym poziomie
b) nasze drużyny (klubowe, reprezentacyjne -
whatever) dostają regularnie oklep od kilkunastu lat
c) nie wzmocniliście się, poszerzyliście tylko kadrę o paru leszczy kosztem lepszych zawodników (znam to z Wisły).
Stąd moje wyjście przed szereg żeby powiedzieć, że "król jest nagi".
I chyba właśnie wyczerpałem temat...