wolfy napisał(a):

Pisałeś o jakimś bolszewiku z gwizdkiem, który was rzekomo udupił. Umówmy się, ostatni nasz zespół który został przekręcony przez sędziego to Wisła w Atenach w eliminacjach LM. Dlatego, bo my wtedy mieliśmy skład i możliwości, żeby wygrać.
Wy jesteście żenujący piłkarsko, jedyne co zrobił sędzia to dał wam wymówkę do szukania problemów nie tam gdzie trzeba. Leśnodorski powinien nauczyć się jednego - lepszy Ljuboja na bani, niż trzech leszczy w promocji z Polonii. Chyba że opracujecie jakiś proces który z trzech piłkarskich półproduktów zrobi jednego przyzwoitego.
Na dobrą sprawę, to nie jest wasza wina, bardziej ponosicie koszty wybujałych ambicji oraz wiecznej mitomanii naszych mediów. Tak jak jesteśmy niby "zieloną wyspą", czemu przeczą wszelkie rankingi jakości życia (ostatni w UE, odrobinę przed Białorusią), tak samo Legia ma być europejskim klubem mimo naszego miejsca we wszelakich rankingach (raczej sporo za Białorusią).
Co nie zmienia faktu - nie jesteście żadnym przeciwnikiem dla Lazio czy Trabzonu, a to jest drugi/trzeci europejski garnitur. Jak się zepniecie, to możecie coś tam ugrać z ich rezerwami, na maksymalnym farcie. I tak dobrze, żeście do tej Ligii Europejskiej awansowali, bo nie oszukujmy się - wiadomo jak wyglądał dwumecz z Molde.
|
1. Bo udupił. Nie mówię, że byliśmy lepsi albo nawet że byliśmy na równym poziomie. Mówię, że Trabzon grał w tym meczu bardzo, bardzo słabo i gdyby nie pilnowanie wyniku przez trzech sędziów to była realna szansa na niezasłużony remis. Przypadkowy, nic nie znaczący, nie dający żadnych szans na awans dalej itp. Nie jest to więc jakiś płacz, że ktoś nas przekręcił tylko stwierdzenie faktu. Takim samym faktem jest to, że pewnie nie strzelimy nawet gola w tej edycji LE przechodząc - jak zawsze - do historii
2. O Atenach się nie wypowiadam.
3. Ze wszystkim pozostałym się zgadzam. Jednoczesnie muszę dodać, że w naszym śmiechowym grajdołku wyprzedzamy drugą najlepszą drużynę o epokę i musi to przynieść w najbliższych latach realny efekt w postaci worka pucharów i mistrzostw. Wystarczy popatrzeć na to ile mamy przychodu, ile wydajemy na pensje i bla bla bla. Zawsze będziemy przegrywać kilka razy w sezonie z jakimiś ciamajdami, ale to w ostatecznej tabeli nic nie zmieni. Jutro np pewnie przegramy w Poznaniu i stracimy lidera. Może przegramy też w Bydgoszczy i spadniemy na 3-4 miejsce. Koniec końców i tak wszystkim odjedziemy na koniec sezonu. Pytanie co z wyjazdem do Zabrza w PP. Jak to wypali to będzie dublet. Takie są realia, że jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który ma 20 kilku piłkarzy i płaci im na czas. Reszta nie płaci w ogóle albo płaci trochę albo ma 3 piłkarzy i 10 inwalidów. To oczywiście żaden sukces być najlepszym snajperem wśród ślepców. Niemniej jednak nie ma w Polsce klubu, który nie chciałby mieć takiej sytuacji jak my. Mamy tą ligę na widelcu. I jak bardzo byśmy chujowi nie byli i jak bardzo by nas niepoważnie traktowały rezerwy Lazio to drugą polską drużynę traktują jeszcze niepoważniej bo jest jeszcze bardziej, dużo bardziej chujowa. Kompletnie więc nie czaję tej satysfakcji z dowalania nami - zwłaszcza, że mecze LM z moim klubem już widziałem
4. Realnie nas stać na grę co roku w fazie grupowej LE. Taki mamy potencjał finansowy. Nikt w Polsce takiego nie będzie miał jeszcze przez X lat. A ze powinniśmy w tym roku odpaść z Molde to inna bajka. Tak samo jak inną bajką jest to jak ten okres wykorzystamy. Zgadzam się w pełni, że trzech od sąsiadki zamiast Ljubo to kompletna pomyłka. Ale znowu - na kabaretową ekstraklasę wystarczy.