|
Jeszcze nie widziałem tak ostentacyjnie pozorującego grę piłkarza jak Sarki. Na miejscu Smudy nie wpuszczałbym go na boisko, aż chłopakowi się zachce.
Zawsze drwiłem z teorii "podpisanego kontraktu". Jak patrze na grę Sarkiego przed podpisaniem nowej umowy i obecną, to przecieram oczy ze zdumienia, że można mieć tak wyj***ne.
"Przejąłem zespół na ostatnim miejscu, więc ani nie spadłem, ani się nie utrzymałem".
BYŁEŚ NA MECZU Z (7)EGIĄ? TO JUŻ WIESZ JAK TRAFIĆ NA KOLEJNY!!!
|