|
Zgadzam się z opinią o skrzydłowych. Jak to możliwe, że zawodowy piłkarz nie potrafi w całym meczu wrzucić ani jednej dobrej piłki?
Przyglądałem się dziś grze Rafała. Lubię go bardzo, ale facet gra jak ja. Czyli poziom amatora. Sporo biega, czasem przyjmie i odegra na małej przestrzeni, czasem się urwie, a później straci. Zagrożenie bramki przeciwnika praktycznie znikome. Bo ani nie ma strzału z dystansu. Nie jest dobrze.
Wcześniej źle policzyłem. Byłem pewien, że tych meczy do końca rundy jest ciut mniej. A tu bite osiem kolejek. 3 pkt z Widzewem muszą być, bo znowu przyjdzie wyjazd i nastąpi niemoc. Zresztą niemoc to była i dziś...
|