shaggy napisał(a): 
Stanowski - ten od wesz(L)o, kreujący się na obiektywnego sziennikarzyne ujawnia swoje prawdziwe oblicze na lamach PS, gdzie od niedawna jest felietonistą.
Ogolnie (L)osersi z Warszawy to fajny klub najlepszy w Polsce i cała przyszłość przed nim, zdominuje lige na lata niczym Celtic obecnie, reszta zespołów to dziadygi, a wyniki w LE to tylko nic nie znaczacy przypadek bo (L)osersi to super klub...
Oto cały Stano przedstawiciel niezaleznego warszawskiego dziennikarstwa...
http://www.przegladsportowy.pl/Felie...96,1,1084.html
|
shaggy napisał(a): 
Najlepsze jest to ze kibice (L)osersow na czele z ich prezesemm Goguśiem juz zdazyli uwierzyc jacy sa wielcy i wspaniali i tylko przez przypadek do LM nie weszali a LE to lykna na deser.
Swoja droga swietnie sie oglada mecze CSKA (L)osersow w LE na nc+ gdzie komentatorzy rozplywaja sie nad ich umiejetnosciami a na koniec okazuje sie ze jest kolejny eurowpierd...
|
shaggy napisał(a): 
Wesz(L)o jak przystalo na tube propagandowa (L)osersow musi tak postrzegac rzeczywistosc. Jesli Stano chce miec wiadomosci z pierwszej reki od Oblesnodorskiego, Magiery czy Żewłakowa to musi sie trzymac krótko ich smyczy.
Swoją drogą komicznie brzmialy zaklinania rzeczywistosci Stano. Kolo ktory od najmlodszych lat chodzil na (L)osersow, jezdzil za nimi na wyjzady, jako dziennikarz PS niemal spal z pilkarzami CSKA zastzregal sie na wszystkie swietosci ze teraz to on ma (L)osersow w dupie i bedzie o nich pisal obiektywnie.
Starczylo mu samozaparcia na bycie niezlaeznym dziennikarzem na 5 minut
|
shaggy napisał(a): 
|
Za kartki u (L)osersow pauzuje tylko Vrdoljak
|
shaggy napisał(a): 
|
Od ponad dwoch lat mieszkam pod Warszawa (wczesniej i mam nadzieje ze w niedalekiej przyszlosci znowu Kraków) i w koncu nadarza się okazja zawitac na R22 i to akurat na mecz z CSKA (L)osers. Na szczescie w mojej tymczasowej prolegijnej misjscowosci znalazlo sie kilku Wislakow, z którym mozna wypic piwko i pogadac o sprawach wislackich
|
shaggy napisał(a): 
Wiesz jak warszafka cierpiała na dominacji Wisły w lidze? Brak mozliwosci niektorych dziennikarzy grzania sie w blasku legijnych sukcesow naprawde byl frustrujacy...
|
shaggy napisał(a): 
Kolejnym przykładem jest zachowanie Wesz(L)o w sprawie odejscia z Wisły Wilka. Pzrez cały okres gry Wilka w Wiśłe wesz(L)o pisalo o nim jako o pilkarzu tylko od biegania i od walki pilkarzu bez techniki. Ot przecietniak ligi Polskiej. Tymczasem gdy jego menadzerowi Kolakowskiemu (dobry znajomy Stanowskiego) trafila sie okazja zarobieni i wyrwania Wilka Wisle, wesz(L)o zmienilo front. Wilk stal sie pilkarzem bardzo solidnym i niemal Wisle niezbednym, zachwalano jego walecznosc i i to byla cecha wiodaca ktora malo kto w Polsce sie odznacza.
Niech wiec dales szanowny Pan z zakolami pisze ze "wiarygodność- jednak bardzo sobie cenię"
|
shaggy napisał(a): 
Cytat z dzisiejszej spowiedzi Stanowskiego na Wesz(L)o - nieoficjalnej strony CSKA (L)osers Warszawa
Ale skoro dzisiaj odsłaniam trochę tajemnic szatni, to opowiem wam jeszcze dwie historie. Po pierwsze - to nie jest tak, że zawsze gnamy na złamanie karku, gdy już informacja jest pewna. Pamiętam jak zimą poprosiłem Legię o komentarz do transferu Tomasza Jodłowca, który był ścisłą tajemnicą i o którym nie wiedzieli nawet działacze Śląska Wrocław. Na Łazienkowskiej lekka panika - skąd wiem i że jak ja to napiszę, to się wszystko wysypie. Poszedłem z Bogusławem Leśnodorskim, wtedy jeszcze świeżym na stanowisku, na układ: ja niczego nie dam, natomiast kiedy tylko Jodłowiec wsiądzie w samochód/pociąg/samolot do Warszawy lub kiedy tylko z jakimkolwiek pytaniem o tego zawodnika zadzwoni inny dziennikarz, wtedy ktoś z Legii zadzwoni i powie: - Można pisać.
Taki układ miał bardzo logiczne uzasadnienie. Przecież gdybym napisał, że Jodłowiec do Legii idzie, w efekcie być może Śląsk zdołałby jego transfer zablokować - czyli moja prawdziwa informacja zamieniłaby się w nieprawdziwą, straciłaby Lega (to mnie nie interesuje) i straciłbym ja - wiarygodność, którą jednak bardzo sobie cenię.
Leśnodoroski słowa dotrzymał, jego współpracownik przysłał mi wiadomość, że wszystko z Jodłowcem poszło dobrze i że "można pisać". Sprawę załatwiliśmy więc w sposób fajny, na poziomie. Coś za coś. Ja się wstrzymałem, by nie robić klubowi pod górkę, oni dotrzymali warunków umowy i wypuścili informację w taki sposób, bym na tym nie stracił i był pierwszy.
Stanowski po raz kolejny udowadnia jakim jest hipokryta. Jawił się na początku jako dziennikarz niezależny bez układów i piszący to co chce napisać nie oglądając się na nikogo.
Tymczasem już samo stwierdzenie że poszedł na układ w tym przypadku z Leśnodorskim to przykład dziennikarskiego sk... I na koneic ma jeszcze czelność dodać że : wiarygodność- jednak bardzo sobie cenię.
Stanowski od najmłodszych lat kibic Legii, najpierw jeżdzący na jej mecze później jako dziennikarz mający zażyłe kontakty z jej piłkarzami (np. Szamotulski) kreuje się na rzetelnego dziennikarza. W takiej sytuacji z Jodłowcem jak opisana powyżej gdyby przyszło mu sprzedać znienawidzoną Wisłe na rzecz ległej zrobiłby to bez mrugnięcia okiem. Ale mydli oczy gimbusom zza klawiatury i część w to uwierzy.
Tymczasem tak jak pisze Dariook dla Stanowskiego liczą się przede wszystkim układy. Teraz siedzi na pasku prezesa legii (piękny pijar robiony Bereszyńskiemu oraz młodym "świetnym" talentom jak Mikita Łukasik i Furman), pasku kulku menadżerów z Piekarskim na czele...
|
shaggy napisał(a): 
A Wesz(L)o już szczuje na Wisłę. Wylewa płacze, ze Pogoń skrzywdzona wynik wypaczony, ręka Głowackiego ewidentny karny...
Zajrzyjmy na Wesz(L)o i ich komentarz po meczu Wisła - Legia gdy nas przekręcono. Wówczas przy stanie 1-2 Jodłowiec też zagrał piłkę ręką ale wtedy wesz(L)o pisało tak:
A gdyby Jodłowiec stał na linii bramkowej i gdyby piłka zmierzała do siatki, to co wtedy? - spytał fan opcji "gdyby, gdyby". A ja odpowiadam: nic. To napastnik ma tak strzelić, żeby uderzeniem ominąć nogę, głowę, biodro, brzuch i rękę przeciwnika. Ludzie mają ręce i nie można ich za to karać. To nie jest gra w zbijaka przecież - nie o to chodzi, by komuś trafić w dłoń, tak jak kiedyś zrobił to Roberto Baggio w finałach mistrzostw świata (mecz Włochów z Chile). Jak trafiasz w dłoń, zamiast obok niej - i potem prosto do siatki - to twój problem. "Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie i świadomie dotyka piłki ręką" - oto przepisy.
Hipokryci... Przewidywali, że Wisła będzie miała trudności w walce o utrzymanie tymczasem, jest troszke inaczej i ta znienawidzona przez niektórych warszawskich pismaków Wisełka ośmiela się ciułać punkty...
|
shaggy napisał(a): 
Panowie skoro już tak analizuję dyrdymały Gogusia Leśnodorskiego małe zestawienie jego wypowiedzi, które świadczą o tym, że gada to co chcą usłyszeć kibice po to by żyło się lepiej jemu (miał spokój i dobrą opinię) oraz im (kibic bujający w obłokach i pozytywnie nakręcony to dobry kibic):
29.08.2013
Zaskoczę was, ale Helio Pinto nie był sprowadzany z myślą o Lidze Mistrzów, a m.in. po to, żeby Dominik Furman zrobił krok do przodu, miał się od kogo uczyć.
23.07.2013
Wejście Pinto do drużyny wymaga czasu, jestem przekonany, że wspólnie z Dominikiem Furmanem spowodują, że poziom i kultura gry Legii będzie na wiele wyższym poziomie. Chcemy grać jak w Europie. I do tego potrzebujemy takiego zawodnika jak Pinto.
|
shaggy napisał(a): 
Wywiady z tym gościem czytać uwielbiam. Goguś Leśnodorski (Mr. Włochata Klata) kibiców klubu spod znaku nauki jazdy ma chyba za debili. Oto kilka cytatów już po historycznym dwumeczu ze Steua:
1. O Helio Pinto:
"Zaskoczę was, ale Helio Pinto nie był sprowadzany z myślą o Lidze Mistrzów, a m.in. po to, żeby Dominik Furman zrobił krok do przodu, miał się od kogo uczyć."
2. O tym jakim to jest cudownym menadżerem, piłkarze lgną do niego jak do magnesu
"Ale mam wrażenie, że nie ma dziś w Legii piłkarza, który chciałby odejść. Jak przychodziłem do klubu, wszyscy się modlili, żeby wyjechać jak najszybciej. Teraz myślą, że w tej Legii mogą coś jeszcze zrobić."
3. O nowoczesnej taktyce
"DZIENNIKARZ: Gra opiera się na szarży Dwaliszwilego, Koseckiego, a nie wypracowanych schematach. Poważne drużyny tak nie grają. BOGUSŁAW LEŚNODORSKI: Schematami w zeszłym sezonie grał Lech, obserwowałem to z uznaniem. Ale na świecie już tak się nie gra. "
4. W Legii kupili wagę - ta wiadomość przykryłaby nawet konklawe gdyby odbywało się w tej chwili
"Mamy bardzo dużo potrzeb, które nie są związane z transferami i w ogóle kwestiami sportowymi. Dam przykład: porządna waga, która mierzy poziom nawodnienia i pokazuje inne czynniki, kosztuje 100 tysięcy złotych. W Polsce nikt takie nie miał, a my ją kupiliśmy"
Skoro prezio wypowiada takie dyrdymały czy można się dziwić że taki Furman twierdzi ze byli lepsi od Steauy a Wawrzyniak że gdyby mieli wiecej czasu to by strzekli 3 bramke. Czemu tym biednym chłopcom nikt nie powiedział że mecz trwa 90 minut
|
shaggy napisał(a): 
Jako, że obecnie przebywam 20 km od Warszawy pewnie przez najblizsze 24 godziny bede slyszal glosne syczenie z przeklutego balonu z nazwa "Legia w LM", ktory wszyscy tak chetnie pompowali.
Wszystkim forumowiczom ktorzy tak ochoczo chcieli sciskac kciuki za Legie zycze szybkiej poprawy nastroju przygotujcie sobie spory zapas chusteczek na noc - jakos to bedzie.
Legia w eliminacjach LM wygrala tylko dwa mecze z polamatorami z Walii - na LM nie zasluzyli. Zreszta jakby to wygladalo gdyby w LM grali z cienkim wawrzyniakiem, Emerytem Saganowskim, czy Zyrą.
A jutro wsrod warszawskich pismakow placz, zaskoczenie i biadolenie jak to niewiele brakowalo
|
shaggy napisał(a): 
Panowie i Panie zostawcie pompowanie balonika pt Legia w LM oraz jaranie się ich meczem tym ktorzy ja kochaja. Wiadomo że na myśl o wieczornym meczu sikaja po nogach dziennikarze Wesz(L)o ze Stanowskim na czele oraz 80% pozostałych dziennikarzy stołecznych i ogólnopolskich ale wydawanych w Warszawie gazet. Dzisiaj nawet dla TVP w Wiadomosciach będzie to temat rownie wazny jak abdykacja Benedykta XVI.
Nami ąz tak się nie emocjonowano bo pamietajcie wiekszosc warszawskich dziennikarzy marzylo od 6 lat zeby grzac sie w blasku legijnego zlota stad teraz ten szal, który akurat Wisle nie towarzyszyl.
Wiadomo jak swiatek pilkarsko dziennikarski w warszawie mocno sie przenika. Sa wyniki Legii jest koniunktura wspolne imprezy darmowe wizyty dla niektorych w sterfie VIP.
Wiec powtorze jeszcze raz sikanie po nogach na widok koszulki z elka nie bedzie moim udzialem tego wieczoru...
|
shaggy napisał(a): 
Skończmy z tym mitem i wyolbrzymianiem tej tezy.
Pzrede wszystkim na tym co (L)osers Warszawa ugra w Lm zyska przede wszystkim ona tzn zdobędzie trochę punktów do rankingu klubowego UEFA co pozwoli jej na rozstawienia w pucharach.
Wisła przede wszystkim musi sama zadbac o siebie cczyli regularnie grac w pucharach zdobywac punkty wypracowac sobie ranking na poziomie ok 20 pkt ktory da rozstawienie w decydujacych rundach pucharow.
To co klub spod znaku nauki jazdy ugra teraz wcale az tak duzego znaczenia dla Wisły nie ma, chyba zeby utlukla tyle punktow w tym sezonie oraz ine kluby dolozyly swoje w kolejnych sezonach tak aby lapnac 15 miejsce w europie wtedy Polska dostala by dwie druzyny w rywalizacji o LM.
A tak to skończmy z gadaniem ze Legia gra dla Wisly i sikajmy po nogach, robmy wszystko aby awansowala. Jak dla mnie max na co gra zasluzyli w tym sezonie legionisci to grupa LE i tego im zycze.
|
shaggy napisał(a): 
|
UEFA podtrzymala decyzje o zamknieciu zyletki, Goguś Leśnodorski (MR Włochata Klata) chyba zdziwiony bo naiwnie udawal debila i tlumaczyl ze "s" na fladze wild boys ludzaco podobna do znaku nazistowskiego to tylko zbieg okolicznosci i jeda z kilkudziesieciu dostepnych czcionek...
|
shaggy napisał(a): 
A to opis tego co sie działo w Rumunii:
"Legia Warszawa złożyła oficjalną skargę na Steauę Bukareszt - informuje "Przegląd Sportowy". Chodzi o zajścia na trybunie VIP, gdzie polscy kibice zostali zaatakowani przez miejscowych.
Na trybunie tej zasiedli pracownicy klubu, a także zaproszeni goście. Był tam obecny m.in poseł Andrzej Halicki. - Rzucano w nas czym popadnie. Rumuni na nas pluli, rzucali butelkami, zapewniam, że nie były one tylko plastikowe. Widział to wszystko ambasador Polski, też zresztą go to spotkało, obserwował zajścia delegat UEFA - opowiada i dodaje, iż zachowanie miejscowych przekraczało wszelkie dopuszczalne normy. (cytat za sport.pl)
Wojciech Hadaj, spiker Legii w "Fakcie" tak opisuje zaś zajścia w strefie VIP. - Sytuacja w pewnym momencie była naprawdę poważna. Atakowano nas zarówno werbalnie, jak i fizycznie. Najbardziej agresywnie zachowywały się miejscowe VIP-y. Dla mnie to po prostu niepojęte!"
Donaldzie Tusku i Bartłomieju Sienkiewiczu w ostatnich dniach zapowiadaliście walkę ze stadionowymi bandytami w całej galaktyce. Wiemy, że w gadce jestescie twardzi - mistrzostwo swiata, czas na prawdziwą reakcję, pozujecie na szeryfów wykazcie się
|
shaggy napisał(a): 
shaggy napisał(a): 
O żadnym rozstawieniu nie będzie mowy.
Co do dzisiejszego meczu Goguś Leśnodorski zwany Mr Włochata Klata zapowiedział, że na 90% CSKA awansuje dalej, więc około 90% kibiców stołecznego klubu wpatrzonych w niego jak w obraz i lykajacych jego madrosci jak prawde objawiona odetchnelo z ulga...
|
shaggy napisał(a): 
Jesli ktos by chcial Jakubine Kosecka za jakies dobre pieniadze to powinni calowac po rekach.
Gosciu blyszczy ale w naszej Ekstraklasie gdy wysciubi nos poza nia nie istnieje. Przyklady to potykanie sie o wlasne nogi w reprezentacji czy chociazby wczorajszy mecz.
W Polsce Jakubina Kosecka jak przystało na piłkarza grającego w wojskowym klubie salutuje po golach, przy kontaktach z przeciwnikeim prezentuje postawy padnij, powstń, padnij, powstań...
Wczoraj próbował tą postawę też realizować w meczu w Norwegii ale sędzia szybko wybił mu z głowy ten plan. Po pierwszym (nie)efektownym padzie dostał zjebę... i się skończyło z teatralnymi jaskółkami...
|
shaggy napisał(a): 
|
O jakim rozstawieniu Legii w 4 rundzie wogole mowicie. Aby tak sie stalo musialoby odpasc 4 z 5 zespołów: Basel, Celtic, Steua, Apoel, Pilzno - rzecz tak samo prawdopodobna jak ponowne spotkanie Radovicia i Włochatej Klaty w Enklawie.
|
shaggy napisał(a): 
Żyro przed meczem: Nie boimy się Norwegów. Jesteśmy pełni wiary we własne umiejętności. Chcemy w Molde wywalczyć solidną zaliczkę przed rewanżem, najlepiej byłoby wygrać 2:0
Prasa, dziennikarze, portale typu wesz(L)o.pl - wszyscy ktorzy chca sie grzac w blasku legijnego zlota wmawialy wszystkim na okolo jak ta legia jest wielka. Uwierzyl w to nawet pilkarzyna Żyro...
Tymczasem w Norwegii zespol z ogona tabeli tamtejszej ligi jechal z Mistrzem Polski jak z pasterzami z Armenii.
Zespol Urbana, Nowa Legia, mistrzowie swiata Gogusia Lesnodorskiego (Mr. wlochata klata) nie maja zadnego stylu i ich ogladanie kibocom legii moze przysparzac schorzen.
Fura szczescia, gdyby Norwegowie zagrali na 100% skutecznosci jak klub z Warszawy byloby 7-1 a tak to sam jestem ciekaw co wydarzy sie na babelkowym stadionie Pepsi znowu bedzie Coca cola zero i bol zebow?
|
To jest Twoja forumowa historia ostatnich 3 miesięcy. Stary, czy Ty się dobrze czujesz?
|