A co dopiero mowic o innych, polskich klubach, ktore poodpadaly z "potegami" z Litwy i Azerbejdzanu, a inna zostala zmasakrowana przez Seville B(ktora to wygrala 1 mecz na wyjezdzie w tamtym sezonie w rodzimej lidze

). Ekstraklasa, to dramat i graja tu pseudopilkarze. Po takich meczach widac, ile znaczy taki Radovic czy Ljuboja, bo i maja technike, i potrafia zagrac nieszablonowo. I tak dziw, ze Legia stracila tak malo bramek, skoro recznik broni strzaly przeciwnikow

. O pracy sedziego tez nie ma co mowic, bo to co Turasy wyprawialy(Malouda i ten lewy obronca), to kryminal.