krwawy napisał(a):

Nie sądzę abyś nawet się zapoznał z raportem to po pierwsze.
Nic tam nie ma że przyczyną katastrofy jest brzoza.
Wszystkie teorie zamachowe nie mają jak dotąd żadnych podstaw.
Przyczyny katastrofy były już dawno znane przed raportem, znikające dowody i brzozy drużyny Macierewicza są tak wiarygodne jak wybuchające parówki i nadają się tylko na pożywkę dla przemysłu smoleńskiego oraz kolejnych książek, filmów, pomników związanych z wielkim zamachem na wielkiego prezydenta.
Ile można dyskutować nad dowodami których nie ma?
Najlepiej wzorem bardziej związanych tematycznie for zamknąć temat który już nic nowego nie wnosi i nie wniesie po za kłótniami, na co to komu?
Pozdro i bez odbioru
|
Jak to nie ma, przyczyną katastrofy było zejście poniżej 100 m uderzenie w przeszkodę terenową (brzoza) utrata końcówki skrzydła, co doprowadziło do półbeczki i uderzenia w ziemię w pozycji odwróconej.
Badania przeprowadzone przez światowej klasy ekspertów i sprawdzone przez inny zespół podobnych fachowców dowodzą ze brzoza była złamana już wcześniej więc cie mogła urwać końcówki skrzydła, a co za tym idzie spowodować półbeczki i w efekcie katastrofy.
Możesz sobie udawać jest inaczej, ale nie masz na to żadnego dowodu poza ruskim zapewnieniem powtórzonym przez pożal się boże komisje rządowe, które po dwóch latach zaczęły mierzyć brzozę i miały z tym kolosalne kłopoty.
Wiadomo, że jak przez trzy lata z pozycji wyższości opluwało sie wszystkich, którzy w bzdury wierzyć nie zamierzali to teraz trudno jest przeprosić i zadumać się na własną naiwnością. Łatwiej zatkać uszy zamknąć oczy i dalej udawać że nic się nie zmieniło.
I gdzie Ty widzisz kłótnie? Żeby się kłócić trzeba mieć argumenty, a jedynym argumentem zwolenników skompromitowanego raportu Millera jest "polityczność adwersarzy"
Belzebub napisał(a):

Jak dla mnie Cieszewski w wywiadzie troche bił pianę..z tym przerywaniem itp..
A na koniec jak powiedzial, ze wspolrzedne liczyli na podstawie lotu paralotni, to tylko potwierdził moje wątpliwości.. Przeciez prawdopodobieństwo, ze paralotniarz kręcił filmik idealnie równolegle do ziemi jest chyba dość niskie? A wówczas zwiększa się szansa, że to byly jednak smieci..
Poza tym na zdjęciach z 12 kwietnia, widzę eweidentnie złamaną brzoze leżacą tuż obok "jasnych obiektów" zaznaczonych przez prof.Cieszewskiego..
|
Jak by mu dziennikarzyna nie przerywał to chyba by piany bić nie mógł, czy się mylę. Może o śladach buldożera wspomnisz? Co to miało wyjaśnić? Nie ma śladów to brzoza nie została wcześniej złamana? Kabaret.
A co do współrzędnych. co za problem pojechać i sprawdzić które są najprawdziwsze? Skończy się na tym że brzozę ktoś wyrwie z korzeniami a na jej miejscu wybuduje hotel, żeby można było powiedzieć że współrzędne są nie do sprawdzenia.
Facet zajmuje sie szacowaniem zasobów leśnych. Więc drzewa z satelity ogląda na co dzień. Pracował nad wnioskami kilka miesięcy, a jakiś anonimowy opłacany propagandzista bez doświadczenia w jedną noc orzeka, że to nie brzoza, a jakieś śmieci. Wybacz ale to żenujące.