yarow napisał(a):

Tak .Medialne wrzutki są łykane i łykane będą tylko to było trochę inaczej niż napisałeś.
1. Pojawiają się naukowcy (6 osobowa grupa) łącznie z Chrisem Ciszewskim z Uniwersytetu Georgia w USA, którzy przez co najmniej 1 rok pracowali nad zdjęciami satelitarnymi tego drzewa.
2. W tym samym dniu kiedy naukowiec amerykański w imieniu grupy naukowców z Uniwersytetu w Georgii wyartykułował efekt badań, pojawia się w "Gazecie Wyborczej" natychmiast, ale nie naukowiec tylko redaktor jednej z polskich gazet. Wicenaczelny redaktor.
I twierdzi, że OBALIŁ. I bredzi o worku ze śmieciami.
|
Jeśli jakaś grupa pseudo naukowców przez rok analizuje 4 zdjęcia i to błędnie to ja nie mam pytań. Żadni z nich naukowcy, tylko zlepek totalnych cyników i amatorów, choć co do amatorów to miałbym wątpliwości, bo wydaje mi się celowym działaniem wprowadzanie w błąd obywateli (tych słabo wykształconych, co łykają jak pelikany wszystko co jakiś Ciszewski czy Rońda wymyślą).
Natomiast redaktor GW to zwykły obywatel, który na trzeźwy umysł sam sprawdził zdjęcia i wyszło mu to co każdy normalny obywatel tego kraju wie od dawna. Że pseudonaukowcy to ukryta opcja sPiSu, a nie żadni niezależni naukowcy.