Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4529
Stary 23.10.2013, 15:14
funkykoval napisał(a):Wyświetl post
Boeingi wbijające się w 2 wieże też są złudzeniem - bo malutki motoszybowiec o stosunkowo niewielkim ciężarze jednak latarnię przegiął....
Tylko, że nie odniosłeś się do meritum wpisu
1) Teza Biniendy - brzoza jako przeszkoda dla samolotu pędzącego z prędkością 80 m/s nie może przeciąć skrzydła - udowodniona poprzez zastosowanie programu LS DYNA - jeżeli chodzi o detale odsyłam do Biniendy i jednego z wywiadów z nim, w którym wykazuje nawet takim abnegatom z fizyki o co chodzi.....
2) Hipoteza Cieszewskiego dotycząca zdjęcia z dnia 5 kwietnia 2010 roku - wydaje mi się, że jeszcze nie do końca udowodniona
Ani hipoteza Cieszewskiego nie jest sprzeczna z tezą Biniendy ani na odwrót i tyle....

Pozdrawiam
Kultura w wątku nastała, więc merytoryczne posty oraz brak pejoratywnych określeń mają dotyczyć nie tylko Drozda, AS82 i pysia, ale wszystkich, stąd zasada każdemu wolno po równo jest odtąd dominującą. Rozumiem, że ostatni komentarz przed nastaniem cenzury pozwalał na użycie sformułowania "abnegatom z fizyki" co wystrzelone względem mnie jest trafieniem celnym niczym kulą w płot zważając na to, że jakąś tam wiedzę z kinetyki i statyki nabytą na mechanice jeszcze posiadam, siły w prętach kratownicy, czy beleczce spokojnie bym jeszcze policzył, choć jak wspominałem już kiedyś talentu do fizyki nigdy nie miałem (przejęła go całkowicie moja siostra), więc mimo to, że posiadam dopisek "inż." po "mgr" nigdy nie próbowałem zgrywać w tym zakresie eksperta co czynią inni w tym temacie.

Co do Biniendy to wypowiadałem się na jego temat wielokrotnie. Wiarygodność jego badań opartych o modele teoretyczne uznaję wciąż za podobnie niską do komisji Millera, która przeprowadziła i zakończyła śledztwo bez posiadania koronnych dowodów. Czułbym się tak samo w sytuacji, gdybym inwestora nakręcał na kupno biurowca nie robiąc wcześniej żadnego researchu na jego temat. Nie może to się udać.

Piszesz o jakiejś hipotezie Cieszewskiego? Nie mam pojęcia co to za hipoteza. Nie pisałem nic na jej temat, ani nie śledziłem ostatnich wydarzeń.

Osobiście lubię kierować się przykładami z życia co podawałem nie jeden raz na podstawie różnicy zniszczeń między dachowaniem, a zderzeniem czołowych w samochodzie w moich kraksach, bądź odejścia na drugi krąg, które przytrafiło mi się podczas lotu.


Tak samo kierując się wiedzą powszechną wszystkim oraz fizyką praktyczną, a nie teoretyczną, która nie jest moją mocną stroną wiem jak przedstawiają się fakty.

Tu-154 należy do jednych z najniebezpieczniejszych samolotów pasażerskich w historii. Zajmuje zwykle zaszczytne 3 miejsce w rankingu najniebezpieczniejszych samolotów pasażerskich, albo 3 od końca w rankingu bezpiecznych samolotów. Po katastrofach z ostatnich 3 lat z tego co czytałem w kolejnym rankingu może przeskoczyć słynny model IL-76.

Cytat:
3. Tu-154
One crash per: 1 041 000 flying hours
Years of production: 1971-present
Planes in operation: 336
This model is also mainly in the parks of air companies of the former Soviet Union, and performs the flights in the inner airlines mainly. Since 2002 four air crashes took place in Iran with TU 154. The latest air crash happened this year in July 15: TU 154 of Iranian Air Company Caspian Air going from Tehran to Yerevan. 168 people died.
Cytat:
17. Tupelov Tu-154
Another Russian-built airliner, but one designed originally for airline, rather than military, use. With one crash per million hours of flying, we have a big jump in safety versus number 9. First built in 1971.
Jeśli chodzi o statystyki Tu-154 to wyglądają one rzeczywiście przerażająco. Z tego co przeczytałem ten samolot miał 110 wypadków, z czego 69 określane mianem katastrofy, w których łącznie zginęło 2736 osób (blisko 50 katastrof z ofiarami). Przerażający obraz w zetknięciu ze statystyką ofiar we wszystkich wypadkach lotniczych, która w ostatnich latach kształtowała się na poziomie 700-800 ofiar rocznie (samo Tu-154 przysłużyło się ofiarami za 3-4 lata w historii lotnictwa cywilnego).


Wracając jeszcze do motolotni, której przykład przywoływany przez Rońdę był oczywistym kłamstwem (swoją drogą początek awarii miał miejsce dokładnie nad moją byłą pracą przy Broniewskiego koło estakady), a także badaniom Biniendy, do których ja nie mam zaufania oraz innych, które pokazują, że raz ptak, albo inna przeszkoda może naruszyć poszycie samolotu, a innym razem samolot bez szwanku przechodzi katastrofę to wszystko są spekulacje.

Przywołujesz WTC. Przecież tam spekulacje w porównaniu do smoleńskich są podniesione do kwadratu, a teorii o tym, że w Pentagonie nie było żadnego wybuchu, bo nikt nie widział samolotu, a samoloty pasażerskie tak naprawdę nie uderzyły w Twin Towers, bo ich tam nie było są na porządku dziennym. Jeśli porównanie WTC ma odnosić się do Smoleńska i rzekomej brzozy to ja wysiadam. Wyższy poziom absurdu

Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez emj10 : 23.10.2013 o godz. 15:29.
Odpowiedz cytując