Wyświetl pojedynczy post
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#65995
Stary 23.10.2013, 13:30
"Ten transfer był dla nas jedną z największych zagadek letniego mercato. Można było powąpiewać, czy wypali, bo… Hiszpania nie jest wymarzonym krajem dla fighterów. Ci jednak, którzy liczyli, że Cezary Wilk po przeprowadzce do Segunda Division zniknie z radarów, mocno się pomylili. „El Polaquito” świetnie się sprawdza. Podbija serca kibiców Deportivo i zyskuje szacunek prasy.

Ostatni mecz był w jego wykonaniu prawdziwym popisem. Wilk nie strzelił co prawda żadnej bramki, ani nie czarował niekonwencjonalnymi zagraniami, ale to właśnie po starciu z Saragossą hiszpańskie media najcieplej się o nim rozpisały, a w najbardziej poczytnym dzienniku, „Marce”, można było przeczytać, że jego zejście (nota 7/10) zupełnie zdezorganizowało grę Deportivo. – W meczu, w którym najwięcej zależało od pomocników, wygrał praktycznie wszystkie pojedynki i nie mylił się przy podaniach. Przysięgam, że w 35. minucie widziałem, jak naciskał czterech rywali na raz – czytamy z kolei na stronie Riazor.org. Z innych miejsc, a przejrzeliśmy sporo artykułów i dziesiątki tweetów, dowiedzieliśmy się też o „drugoplanowym aktorze, który zasługuje na nagrodę”, „fighterze o wyglądzie studenta Harvardu”, „ochroniarzu dziesiątki” i… „polskim Busquetsie”, który ma świetne pierwsze podanie w akcji, ale – choć daleko mu do legend „Depor”, Mauro Silvy czy Aldo Duschera – haruje jak wół od pierwszej do ostatniej minuty." za weszło

Oj to chyba forumowych Wilkofobów, wielbicieli geniusza transferowego łysego legionisty oraz wieszczy "zdrady ostatecznej" Cezarego ( a kiedys i Frankowskiego ) szlag trafia. No jak tak mozna, miał sie stoczyc na dno a tu mu całkiem dobrze idzie. Miały wszystkie plagi egipskie na niego spasc za to ze nie chcial grac za darmo a tu takie nieszczescie - Wilkowi powodzi sie bardzo dobrze. Co za paskudny los...
Odpowiedz cytując