|
Wczoraj okazało się jaką mamy ławkę rezerwowych i jakim potencjałem dysponujemy. Dokonaliśmy czterech zmian w wyjściowym składzie i naszym oczom ukazała się drużyna, która gra jak za trenera Kulawika - bez ładu, bez składu.
Wczorajszy mecz pokazał jak ważny dla Wisły jest Głowacki, Bunoza, Garguła. Późniejsze zmiany Stjepanovicia oraz Brożka pokazały, że PP był meczem w którym szansę pokazania się dostali Nalepa, Fryc, Stolarski, Kamiński czy nawet Małecki. Zawodnicy, którzy pukają do pierwszego składu... Jaki był efekt ich gry? Czy ta szansa została wykorzystana?
Czy wypadku jakby taki mecz przydarzył się nam jakbyśmy grali w pełnym składzie część z Was nie domagałaby się wystawienia Fryca, Stolarskiego czy Nalepy - argumentując to ''młodzi Polacy im na Wiśle zależy przynajmniej by zapierdzielali przez 90 minut''
A wczoraj zapierdzielali?
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|