|
Wygrana w meczu wprowadzi spokój. Porażka zbuduje teorię o początku złej passy. To nie będzie porywający mecz bo nie ma prawa taki być. Moim zdaniem szanse na pozytywny wynik rozkładają się 45-55 dla braci z Gdańska. W pierwszym meczu wygranym przez nas wysoko mieli mecz pod kontrolą i gra toczyła się bardziej w środku pola. Gdyby nie czerwień, trudno byłoby coś strzelić bo to tego momentu nie stworzyliśmy sobie żadnej okazji. Oczywiście wiem, że mecz meczowi jest nierówny, ale Wisła nie robi postępów i nawet nie winię za to ani Trenera i Piłkarzy. Gramy najbardziej "ergonomicznie" jak się da czyli do maksimum wykorzystujemy posiadany potencjał grając mądrze, ekonomicznie i skutecznie. Rozegraliśmy ok. 15 spotkań na oko 14 piłkarzami i jesteśmy na 3 miejscu w tabeli z najmniejszą liczbą porażek i straconych bramek. Moim zdaniem dotarliśmy do sufitu, którego nie przeskoczymy z takim potencjałem sportowym. O samym meczu: ładnie nie będzie, ale podstawa to zero z tyłu. Powinniśmy zagrać z kontry, wpuszczając nasze "czarne skrzydła"ok. 65 minuty meczu. Tylko pewnie Gurrer zagra od początku na lewej. Nie obraziłbym się na 0-0.
Do what you mean and mean what you do.
|