tommiyacht napisał(a):

|
Malecki ostatni dobry mecz zagral w PP z Bialymstoku w tej sniezycy. Wczesniej wybijal sie dopiero za Maaskanta. Dzisiaj nie ma prawie nic z tamtego gracza, no moze poza przekonaniem ze moze strzelic gola ladujac w bramkarza z zerowego konta
|
Trudno mieć pretensję do Smudy o stan, który trwa nieprzerwanie od 2 lat. Mały zgasł po letnich przygotowaniach z Maaskantem (przed elimicjami do LM) i od tego czasu tkwi w piłkarskim marazmie. W późniejszych meczach, nawet, jeśli coś mu od czasu do czasu wyszło, było to tylko chwilowe zrywy, a sam Mały był tylko cieniem cienia.
Trzeba brać pd uwagę możliwość, iż mamy do czynienia z piłkarzem przegranym, wypalonym, którego ego dostało mocnego kopa od życia. W końcu nie chcieli go nawet w Middlesbrough i poniósł całkowitą klęskę w Eskisehirsporze. W takim wariancie, jednak, przydałby mu się bardziej psycholog niż trener. A może obaj, tyle, że trener, który potrafi być lepszym motywatorem niż Smuda.